Strażnicy na Śląsko-Dąbrowskim. "Będziemy tu jeszcze długo stać"

Warszawa

film TVN 24

Warszawscy strażnicy miejscy wystawili już blisko 12 tysięcy mandatów na moście Śląsko-Dąbrowskim. Ani myślą rezygnować z pilnowania zamkniętego na czas budowy II linii metra mostu i stałego dopływu gotówki do miejskiej kasy. – Będziemy tutaj stali jak najdłużej - zapowiada w rozmowie z Łukaszem Wieczorkiem, dziennikarzem TVN24, jeden z funkcjonariuszy.

- Przez trzy miesiące strażnicy wypisali łącznie 11962 mandaty – mówi Józef Stańko, naczelnik śródmiejskiego oddziały Straży Miejskiej.

W sumie z mandatów kasa miasta wzbogaciła się już o 2,5 mln złotych. Część pieniędzy zostanie przeznaczona na nagrody dla strażników – na głowę po 703 złote.

Na czas budowy metra

Wszystko po to aby, usprawnić ruch na czas budowy centralnego odcinka II linii metra. - Tak aby poprawić transport komunikacji publicznej, zdecydowaliśmy, że ten most właśnie musi zostać przeznaczony wyłącznie dla transportu publicznego, a nie samochodów prywatnych – przypomina Bartosz Milczarczyk, rzecznik prasowy Ratusza.

Miasto ani myśli odpuszczać. Wjazdów na most codziennie mają pilnować strażnicy. Czasem nawet cztery patrole jednocześnie.

Średnia mandatu, to 200 złotych. - Najbardziej niepokorni kierowcy za przejazd mostem zapłacą nawet pół tysiąca złotych. I na razie nic się nie zmieni. Będziemy tu jeszcze długo stać – zapowiadają strażnicy.

Od 17 października

Zakaz ruchu na moście Śląsko-Dąbrowskim związany jest z budową metra na Pradze i nie dotyczy komunikacji zbiorowej, pojazdów uprzywilejowanych, służb miejskich oraz jednośladów. Straż miejska codziennie pilnuje przestrzegania zakazu.

Łukasz Wieczorekbf/par