Straż miejska na czerwonym. "Radiowóz miał dużo czasu na hamowanie"

Warszawa

Jan / warszawa@tvn.plNajpierw na pomarańczowym, później na czerwonym

- W sobotę, około godziny 14.00 byłem świadkiem jak straż miejska przejeżdża na czerwonym świetle - napisał Jan. Film przesłał na warszawa@tvn.pl. Straż zapewnia, że wyjaśni tę sprawę.

Na nagraniu od internauty widać radiowóz, który jedzie al. Jana Pawła II, na wysokości Hali Mirowskiej. Gdy dojeżdża do przejścia dla pieszych przed placem Mirowskim, zielone światło zmienia się na pomarańczowe.

Kierowca nie miał szans się już zatrzymać, ale mógł przewidzieć, że kilkadziesiąt metrów dalej, przy skrzyżowaniu z Elektoralną też za moment zmieni się światło.

"Ford zahamował bez problemu"

Jak zauważa pan Jan, radiowóz miał dużo czasu na hamowanie. - Jadący z większą prędkością po sąsiednim pasie ford zahamował bez problemu - zwraca uwagę.

Radiowóz nie tylko nie zwalnia, ale też przejeżdża już nawet nie na pomarańczowym, ale po prostu na czerwonym.

W porę nie wyhamował też golf na lewym pasie, ale ten przejechał jeszcze na pomarańczowym.

"Będzie postępowanie"

Poprosiliśmy o komentarz strażników.

- Dziękujemy za przesłanie niniejszego filmu. Został on przekazany Wydziałowi Kontroli Wewnętrznej Straży Miejskiej m. st. Warszawy. Zostanie w tej sprawie wszczęte postępowanie wyjaśniające - odpisał Krzysztof Mich z referatu prasowego formacji.

Jeżdżą na czerwonym

W piątek pokazaliśmy na tvnwarszawa.pl film, który otrzymaliśmy od jednego z naszych czytelników, na którym widać, jak na skrzyżowaniu Wysockiego z Bartniczą kierowca miejskiego autobusu nie przejmuje się czerwonym światłem:

Autobus przejeżdża na czerwonym świetle
Tomasz /warszawa@tvn.pl

To nie pierwsza niebezpieczna sytuacja z udziałem autobusu miejskiego. W czwartek pisaliśmy o kierowcy, który nieomal doprowadził do zderzenia z samochodem osobowym.

wp/par