Straszył bombami na lotnisku. Wpadł po 2 latach

Warszawa

fot. KSP | | Makro Cash and Carry
fot. KSP | | Daily Telegraph, New York Daily News, tvn24.pl
fot. KSP | | DNA / lAlsace.fr
fot. KSP | | Makro Cash and Carry
fot. KSP | | Daily Telegraph, New York Daily News, tvn24.pl
fot. KSP | | DNA / lAlsace.fr
fot. KSP | | Makro Cash and Carry
fot. KSP | | Daily Telegraph, New York Daily News, tvn24.pl
fot. KSP | | DNA / lAlsace.fr

Prawie po dwóch latach poszukiwań policjanci zatrzymali 22-letniego mężczyznę, który kilkakrotnie informował o podłożeniu bomby na warszawskim lotnisku Chopina. Mężczyźnie grozi do trzech lat więzienia - informuje portal tvn24.pl.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 22 kwietnia 2009 r. Wtedy sprawca kilkakrotnie dzwonił do oficera dyżurnego komisariatu policji portu lotniczego imienia Fryderyka Chopina informując, że podłożył bombę.

Funkcjonariusze Policji i Straży Granicznej ze specjalnie przeszkolonym do wyszukiwania ładunków wybuchowych psem sprawdzili teren. Ładunku nie znaleziono, ale lotnisko przez siedem godzin nie pracowało normalnie.

Zdecyduje sąd

Funkcjonariuszom udało się namierzyć podejrzanego. 22-letni Oskar P. został zatrzymany w woj. łódzkim. Przyznał się do wszystkiego. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Za informowanie o podłożeniu bomby grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

Czytaj też na tvn24.pl

mac/fac/k/mz