Strajk nauczycieli. Ratusz bierze pod uwagę "najczarniejszy scenariusz"

Warszawa

Broniarz o strajku nauczycieliTVN24
wideo 2/6

Rozmowy rządu z protestującymi nauczycielami wciąż trwają, ale Warszawa przygotowuje się na najczarniejszy scenariusz. Strajk może objąć aż 321 szkół i 151 przedszkoli.

- Przygotujemy się w ramach sztabu kryzysowego tak, jakby ten strajk w poniedziałek 8 kwietnia miał się odbyć. Przyjmujemy jako założenie ten najczarniejszy scenariusz. W przeciwnym wypadku tego czasu zostałoby nam jeszcze mniej - mówiła podczas czwartkowej konferencji prasowej Renata Kaznowska, wiceprezydent Warszawy.

Dwie tury rozmów

Przypomnijmy: środa była trzecim dniem negocjacji strony rządowej ze związkami zawodowymi skupiającymi nauczycieli. W Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" odbyły się dwie tury rozmów, a przed godziną 20 wicepremier Beata Szydło poinformowała o zawieszeniu ich do piątku, do 8 rano. Zapowiedziała też "nowe propozycje" dla związkowców.

Strajk nauczycieli. RAPORT TVN24.PL

Kaznowska podkreśla, że ostateczne dane dotyczące strajkujących będą znane w poniedziałek, jeżeli dojdzie do strajku. Jego skutki odczuje w stolicy według wstępnych szacunków 200 tysięcy uczniów i przedszkolaków.

Na 351 przedszkoli zamkniętych ma być 151. Strajk obejmie również 321 z 376 szkół. W części z nich będzie zapewniona częściowo opieka. - W dużej mierze, bo udało nam się uruchomić wolontariat, który wspomoże dyrektorów szkół - podkreśliła Kaznowska.

I przypomina, że strajk ma objąć również kadrę niepedagogiczną.

"Trudna sytuacja"

Wiceprezydent zaznaczyła, że samorząd również zostanie dotknięty skutkami i skalą strajku. – Tylko Tramwaje Warszawskie mają bardzo trudną sytuację. 30 procent pracowników ma dzieci do ósmego roku życia [co oznacza, że w przypadku strajku ich rodzice mogą pójść na zwolnienie - red.]. Spółka przygotowuje aż cztery miejsca dla pracowników, dla ich dzieci, by mogli przyjść do pracy i byli przekonani, że ich dzieci są pod opieką - wyjaśniała Kaznowska.

Zaapelowała również do pracodawców o zapewnienie opieki nad dziećmi pracowników. - Ja wiem, że różne miejsca pracy mają różne możliwości. Ale tam, gdzie pracodawcy mają możliwości prawne i lokalowe, aby zgodzili się na przyjście pracowników z dziećmi do pracy i znaleźli formułę na zaopiekowanie się nimi - zaapelowała wiceprezydent.

Pracodawcy mogą wziąć przykład z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, który zapewni w pracy całodniową opiekę z zajęciami dla dzieci.

Kaznowska zaznaczyła, że miasto przygotowało kilkaset miejsc, gdzie rodzice będą mogli przyjść z dziećmi w czasie strajku. Szczegóły można znaleźć na stronie urzędu miasta.

Dodała, że jeżeli nie dojdzie w piątek do porozumienia nauczycieli z rządem, ratusz pracować będzie również w weekend w sprawie strajku.

ran/pm