Stary wiadukt groził katastrofą. Otworzyli nowy, dostaną karę

Warszawa

Lech Marcinczak / tvnwarszawa.plWiadukt otwarty

Kolejny wiadukt na ul. Marsa otwarty. Pomimo niewydanego jeszcze pozwolenia na użytkowanie przeprawa w kierunku Rembertowa została kierowcom udostępniona w nocy z czwartku na piątek. ZMID nie uniknie za to kary.

Drogowcy musieli działać szybko. Ekspertyza Instytutu Badawczego Dróg i Mostów nie pozostawiła złudzeń. Dotychczas użytkowany wiadukt na ul. Marsa jest w stanie grożącym katastrofą budowlaną i stanowi niebezpieczeństwo dla zdrowia lub życia ludzi, dowiadujemy się w Zarządzie Miejskich Inwestycji Drogowych. - Stary wiadukt został wyłączony ze względu na stan awaryjny – informuje Małgorzata Gajewska, rzecznik ZMID. Ruch w kierunku Marysina Wawerskiego i Rembertowa został skierowany na nowo wybudowaną przeprawę.

Bez pozwolenia

Problem w tym, że ZMID nie uzyskał jeszcze stosownych pozwoleń. – Nie ma pozwolenia na użytkowanie – przyznaje Gajewska. Jak mówi, jest to sytuacja szczególna, a na wiadukcie została wprowadzona tymczasowa organizacja ruchu.

Drogowcy zdecydowali się na takie działania, mając na względzie dobro kierowców. – Przeważyły względy społeczne. Po zamknięciu wiaduktu zakorkowalibyśmy tę część miasta – wyjaśnia rzecznik.

- Nie wiadomo jakie stanowisko zajmie nadzór budowlany – dodaje.

Będzie kara

- Albo się ma pozwolenie, albo nie – stawia sprawę jasno Mirosława Kamińska z Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. - My oceniamy z punku prawa budowlanego – dodaje.

Urzędnicy będą reagowali. Sfotografują samochody jeżdżące wiaduktem i sporządzą protokół. Następnie trafi on na biurko Kamińskiej. Jeżeli, po sprawdzeniu dokumentów, okaże się, że pozwolenie rzeczywiście nie zostało wydane, w myśl obowiązujących przepisów, zostanie obliczona kara. - Nie mam wyjścia. Prawo jest jedno – mówi Kamińska. Nastąpi to w najbliższych dniach. Jak się dowiadujemy, ZMID przesyłał dziś dokumenty, nie wiadomo jednak co zawierały.

W poniedziałek na wiadukcie trwały prace:

Kiedy otworzą wiadukt?
Dawid Krysztofiński / tvnwarszawa.pl

Czekają na wyrok

Warunkiem zakończenia całego przedsięwzięcia jest rozstrzygnięcie kwestii budowy ekranów akustycznych. W tej sprawie toczy się postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.

Jeszcze w poniedziałek pisaliśmy, że wiadukt nie otrzymał nadal pozwolenia na użytkowanie. Jak tłumaczyła wtedy Gajewska, chodzi o niedokończoną budowę ekranów. - Budowa ekranów została wstrzymana przez Naczelny Sąd Administracyjny postanowieniem z kwietnia 2013 r. po zaskarżeniu przez przedsiębiorców z ul. Marsa wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego utrzymującego w mocy zezwolenie na realizację inwestycji drogowej – wyjaśnia rzeczniczka. Jak już pisaliśmy, przeciwko wysokim barierom protestowali lokalni przedsiębiorcy.

- Nie wiemy, kiedy będzie można dokończyć ich budowę, bo NSA nie wyznaczył jeszcze daty rozprawy, na której wyda wyrok w tej sprawie – zaznaczała Gajewska.

Dopóki inwestycja nie zostanie zakończona ZMID nie może uzyskać pozwolenia na użytkowanie.

W ramach przebudowy ul. Marsa na odcinku od ul. Naddnieprzańskiej do ul. Żołnierskiej powstały nowe jezdnie ul. Marsa, przebudowane zostały skrzyżowania z ul. Chełmżyńską i Okularową oraz Żołnierską i Rekrucką.

Pierwszy wiadukt, w stronę centrum, oddany do użytku został w styczniu tego roku.

Wiadukt przeszedł próby obciążeniowe:

Próby obciążeniowe na wiadukcie
Dawid Krysztofiński / tvnwarszawa.pl

su, wp//ec