Startował z list PiS, przeszedł do PO. "Człowiek musi spojrzeć w lustro"

Warszawa

Krzysztof Dudzik, Wikimmedia (CC BY-SA 3.0) UD WolaRadny Woli przeszedł do Platformy

Takie transfery zdarzają się rzadko. Radny Woli Piotr Grudziński zdobył mandat startując z list Prawa i Sprawiedliwości. Pod koniec kadencji postanowił jednak zmienić barwy i przejść do Platformy Obywatelskiej. Ale, jak przekonuje rzecznik warszawskiego PiS, w partii nie żałują, że radny opuścił jej szeregi.

O decyzji radnego Grudzińskiego poinformował na Twitterze burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski. "Klub radnych PORP Wola w radzie dzielnicy zwiększył się o jednego radnego. Do klubu dołączył Pan Piotr Grudziński wybrany z list PiS. Witamy serdecznie - napisał.

Sam zainteresowany w rozmowie z tvnwarszawa.pl potwierdził informację Strzałkowskiego. - Przychodzi taki moment, w którym człowiek musi spojrzeć w lustro i zastanowić się, czy dalej będzie mógł w nie patrzeć. Zdecydowałem się na takie posunięcie, ponieważ Platforma Obywatelska, w mojej ocenie, bardzo dobrze dba o dzielnicę - powiedział.

- Ludzie chwalą burmistrza i poziom inwestycji. Dużo się dzieje w oświacie, mamy dużo remontów i ogólnie, dużo dobrego się dzieje w dzielnicy - rozwinął.

Będzie startował? "Zależy od kierownictwa"

Dopytywany, czy chciałby startować w najbliższych wyborach samorządowych właśnie z list PO odpowiedział ostrożnie: "Jeśli chodzi o miejsce na listach, wszystkie decyzje należą do kierownictwa Platformy Obywatelskiej w Warszawie".

Radny podkreśla też, że choć startował z list PiS, to nie był członkiem tej partii. To pierwsza kadencja radnego w wolskim samorządzie. W radzie dzielnicy zasiada w czterech komisjach: edukacji, kultury, mieszkaniowej i rewizyjnej.

Co na to PiS?

Prawo i Sprawiedliwość nie żałuje odejścia radnego. - Dla nas to tak naprawdę wzmocnienie roli klubu Prawa i Sprawiedliwości w radzie. Nasi radni są osobami aktywnymi na sesjach, wykazują się merytoryczną pracą na rzecz mieszkańców, czego nie można powiedzieć o radnym Grudzińskim - komentuje Michał Szpądrowski, rzecznik warszawskiego PiS. - Pan radny czuje, że nadchodzą wybory i jedyne na czym mu zapewne zależy to start z list Platformy. A z drugiej strony, pokazuje to też słabość samej PO, skoro przyjmuje każdego, kto się do niej zgłosi - dodaje.

Przejście radnego nie zmienia układu sił w radzie dzielnicy. Platforma Obywatelska miała i ma w niej samodzielną większość. Bez Grudzińskiego PO miała 14 członków w 25-osobowej radzie, a z Grudzińskim - ma 15 reprezentantów. Klub Prawa i Sprawiedliwości liczy dziewięciu radnych. Jest również jedna niezależna radna - Aneta Skubida.

Kampania samorządowa w Warszawie powoli się rozkręca. Swojego kandydata na prezydenta oficjalnie ogłosiła już Platforma Obywatelska i Nowoczesna, które wspólnie wystawiają Rafała Trzaskowskiego. Prawo i Sprawiedliwość nadal nie ma oficjalnego kandydata. Jako potencjalnych kandydatów wymienia się na razie szefa komisji weryfikacyjnej Patryka Jakiego i marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego.

Jak powiedział we wtorek Karczewski w "Jeden na Jeden" w TVN24, decyzja partii zapadnie na przełomie kwietnia i maja:

O Patryku JakimTVN24
wideo 2/2

kw/pm