Stan aktora poprawia się. "Będzie już tylko lepiej"

Warszawa

TVN/Marcin Palicki/ZOOMAlan Andersz

Ze szpitala MSWiA, w którym leży Alan Andersz napływają coraz lepsze wiadomości. – Alan ma silny organizm i chce wyzdrowieć. Wszyscy mają nadzieję, że stanie się to jak najszybciej – mówi menadżerka aktora.

Andersz został już wybudzony ze śpiączki farmakologicznej. Aktor przeszedł skomplikowane operacje, w tym trepanację czaszki.

– Jest już lepiej. Alan samodzielnie oddycha, porusza rękami i nogami. Rozmawiał już nawet z rodzicami, którzy cały czas czuwają przy jego łóżku - relacjonuje Agnieszka Sołtys.

"Ma silny organizm"

Menadżerka nie przesądza jeszcze, kiedy Andersz będzie mógł wrócić do pracy. Tłumaczy, że na razie najważniejsze jest jego zdrowie.

– Alan ma silny organizm i chce wyzdrowieć. Mamy nadzieję, że jak najszybciej powróci do formy. Obecnie jego stan zdrowia wskazuje na to, że będziemy przekazywać już tylko dobre wieści. Jest coraz lepiej – cieszy się Sołtys.

Upadek na imprezie

Alan Andresz doznał bardzo poważnych urazów głowy po tym, jak w piątkowy wieczór podczas imprezy spadł ze schodów i uderzył w betonową donicę. Prokuratura i policja sprawdzają jeszcze, czy był to tylko nieszczęśliwy wypadek, czy skutek szarpaniny.

Świadkowie nie są w tej kwestii jednomyślni. Jeden zeznał, że aktora popchnął kolega. Prokuratura nie przesłuchała jeszcze ani Andersza, ani osoby, która miał go popchnąć. Nie informowała też jeszcze, czy wątpliwości rozwiało nagranie monitoringu.

bf/par