Sposób na mróz budowniczych metra? "One hour work, half hour tea"

Warszawa

Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl"1 hour work, half hour tea"

Walonki, rosyjska łaźnia, a może ubiór na cebulę? Jakie są najlepsze sposoby na mróz? Spytaliśmy o to budowniczych metra, Rosjankę mieszkającą od lat w Warszawie i panią sprzedającą miód na ulicy.

W Warszawie dziś w najcieplejszym momencie dnia będzie 10 stopni mrozu. Pojawiły się już pierwsze koksowniki, a na Placu Piłsudskiego stanęło specjalne ogrzewanie dla żołnierzy.

Jakie jeszcze są sposoby na walkę z mrozem?

Sposób na mróz? Przerwa!

- Mróz to jest problem – mówi Fayed budowniczy II linii metra, który pochodzi z miasteczka spod Istambułu. Przyznaje, że najlepszy sposób na zimno to… przerwa w pracy. - Jedna godzina pracy na zewnątrz, pół godziny herbata albo kawa. ("One hour work, half hour tea or coffe") – mówi ze śmiechem. Przekonuje, że mrozy nie są dużym problemem, potrzebne są dobre rękawiczki i ciepła kurtka.

Robert, który również pracuje przy budowie II linii poleca ruch. - Jak się pracuje to jest ciepło. Sposoby? Pracować, wtedy jest ciepło. Nie można stać – przekonuje. A co jeśli ktoś w czasie pracy nie rusza się dużo? Zapytaliśmy panią Wiktorię, która na Bródnie sprzedaje miód przy ul. Kondratowicza, w tym miejscu pojawia się od 30 lat - mówi.

Pani Wiktoria od 30 lat sprzedaje miód na Bródnie
Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl

Rosyjskie sposoby na mróz

- Trzeba ubierać się na cebulkę, zjeść gorące, mieć ze sobą gorącą herbatę z miodem, mieć jedzonko cieplutkie i będzie bardzo dobrze. Ręce mam ciepłe, kożuch, jest rewelacyjnie. Rozgrzewa herbata z miodem i cytryną – mówi pani Wiktoria.

Na niskich temperaturach zna się również Tamara, właścicielka rosyjskiej restauracji Skamiejka na Pradze Północ. - W mrozy ciepło się ubieramy. Koniecznie muszą być walonki, chusta puchowa – tak jak u mnie chusta z koziego puchu – i oczywiście ciepła czapka. Panowie noszą czapki uszatki . Dużo panów w Polsce chodzi w takich czapkach. Na mrozy oczywiście rosyjska łaźnia – mówi Tamara. A co jeśli już odmrozimy sobie kończyny? - Nogi do niezbyt gorącej wody i dosypać trzeba gorczycę – opowiada o domowym sposobie Rosjanka, która w Polsce mieszka już od 34 lat.

Rosyjskie sposoby na mróz
Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl

lata//ec