Społecznicy kontra reprywatyzacja. Chcą konsultacji i listy roszczeń

Warszawa

Stanisław Tokarski / urząd miastaMiejskie problemy z dekretem Bieruta

Na fali doniesień o budzących kontrowersje roszczeniach i zwrotach nieruchomości, organizacje społeczne domagają się lepszej ochrony lokatorów. Chcą, by władze miasta przeprowadziły konsultacje na temat zasad reprywatyzacji. Apelują też o ujawnienie roszczeń do gruntów.

"Stołecznym politykom powinno zależeć na szybkim rozwiązaniu problemu, tym bardziej w świetle ostatnich doniesień o sytuacji w Biurze Gospodarki Nieruchomościami, a przede wszystkim ze względu na dramaty warszawskich lokatorów i problemy stołecznych szkół, parków i instytucji publicznych" – przekonują przedstawiciele trzech organizacji – Inicjatywa Mieszkańców "Warszawa Społeczna", "Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów" i Miasto Jest Nasze.

"Problem jest szeroki"

Chodzi między innymi o opisywaną ostatnio przez "Gazetę Stołeczną" sprawę byłego wicedyrektora Biura Gospodarki Nieruchomości, który po odejściu z ratusza przejął kamienicę na Mokotowie. Ale nie tylko, bo problem nie jest nowy. Sprawa roszczeń do budynków, zwrotów i ochrony lokatorów, którzy bronią się przed eksmisją to bolączka Warszawy.

- Problem jest szeroki: lokatorzy boją się, że stracą mieszkania, a mieszkańcy stolicy, że zniknie ich szkoła, jak na przykład ta przy Twardej, czy park przy ulicy Szarej - wyjaśnia Maciej Łapski, prezes "Warszawy Społecznej". - Ważne jest, żeby głos społeczny był słyszalny. Chodzi o wywieranie presji na władze miasta - dodaje.

Chcą konsultacji

I przypomina, że na stronach urzędu jest projekt ustawy o regulowaniu praw do niektórych nieruchomości na terenie Warszawy.

- "Projekt zostanie poddany społecznej ocenie i wkrótce przedstawimy nasze stanowisko w tej sprawie. Będziemy zabiegać o przeprowadzenie szybkich, ale przede wszystkim autentycznych konsultacji społecznych, które zagwarantują odpowiednią ochronę lokatorów, instytucji publicznych i ważnych społecznie obiektów na terenie m.st. Warszawy oraz należycie zabezpieczą interesy miasta nie narażając przy tym zanadto budżetu miasta" - zapewniają przedstawiciele organizacji.

O krok dalej idzie Warszawska Wspólnota Samorządowa. W sprawie byłego dyrektora BGN, który przejął kamienicę, złożyli już doniesienie do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Teraz apelują o ujawnienie złożonych roszczeń do gruntów warszawskich na stronie internetowej urzędu miasta.

- Za skandaliczne uznajemy, że obecnie dostęp do tych danych mają tylko nieliczni i wybrani, którzy jak się okazuje w pełni i bez zahamowań korzystają z tej wiedzy - twierdzi Mariusz Ciechomski z Mokotowskiej Wspólnoty Samorządowej.

Będzie lista?

I dodaje, że jawny rejestr powinien zawierać co najmniej datę złożenia roszczeń, adres nieruchomości i numer działki wraz z mapką, informację, czy jest to roszczenie pierwotne, czy przejęte przez osoby trzecie oraz stan rozpatrzenia złożonego wniosku.

Co na te propozycje ratusz? – Przyjęcie ustawy nie jest w gestii miasta. My wyszliśmy z inicjatywą, zaproponowaliśmy projekt, można nad nim pracować – odpowiada Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza. – My chcemy problem Dekretu Bieruta rozwiązać, ale jest potrzebna ustawa sejmu – dodaje.

Nie wyklucza za to, że na stronie internetowej urzędy miasta pojawi się spis roszczeń. – Przeanalizujemy, czy tak dużą bazę da się opublikować – zapewnia rzecznik.

O reprywatyzacji i problemach szczególnie Śródmieścia będzie można porozmawiać już dzisiaj o godz. 18:30 w sali 303 przy ul. Jaracza 2 (w siedzibie Federacji Związków Zawodowych Pracowników PKP).

Dekret dla Warszawy i przeciw Warszawie

Dekret o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze miasta stołecznego Warszawy, zwany potocznie dekretem Bieruta wydano w październiku 1945 r. Na jego mocy wszelkie nieruchomości w granicach ówczesnej Warszawy przeszły na własność gminy. Nigdy nie wydano przepisów wykonawczych, które regulować miały zasady i sposób ustalania odszkodowania i jego wypłaty.

Na mocy dekretu na własność Warszawy przeszło ok. 40 tys. prywatnych gruntów, leżących w granicach miasta z 1939 r. Jak podkreślały ówczesne władze, celem miało być umożliwienie szybkiego dysponowania terenami na obszarze stolicy, co miało przyczynić się do szybkiej odbudowy ze zniszczeń.

Z danych Skarbu Państwa wynika, że wartość roszczeń odszkodowawczych na terenie Warszawy wynosi ogółem - szacunkowo - 40 mld zł. Co roku wypłacane odszkodowania z tytułu roszczeń spadkobierców nieruchomości, zajętych dekretem Bieruta w Warszawie, wynoszą od 250 do 600 mln zł.

W grudniu Senat poparł w czwartek nowelizację ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji, dzięki której Warszawa ma otrzymywać do 200 mln zł rocznie z Funduszu Reprywatyzacji na wypłatę odszkodowań za mienie przejęte na podstawie tzw. dekretu Bieruta.

CZYTAJ WIĘCEJ O SPRAWIE DEKRETU BIERUTA

TAK O SPRAWIE DEKRETU BIERUTA MÓWIŁA PRZED ROKIEM PREZYDENT WARSZAWY:

Prezydent o dekrecie Bieruta
Marcin Gula /tvnwarszawa.pl

ran/roody