Śpiewak pytał o "gwałt na mieście". Trzaskowski nie wyszedł z biura

Warszawa

Perkowski o planie zagospodarowania ŚródmieściaMateusz Szmelter/tvnwarszawa.pl
wideo 2/4

- Plan zagospodarowania dla Śródmieścia Południowego całkowicie zmieni oblicze tej części miasta i doprowadzi do dalszego eksodusu mieszkańców - uważa szef stowarzyszenia Wolne Miasto Jan Śpiewak. W środę zwrócił się w tej sprawie do kandydata Platformy Obywatelskiej na prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego. Ten, choć był w biurze, do pikietujących nie wyszedł.

Podczas środowej konferencji prasowej Śpiewak zauważył, że poseł Platformy deklarował, iż jest kandydatem, który będzie słuchał ludzi i odróżniał się od Hanny Gronkiewicz-Waltz.

- Że pokaże ludzką twarz PO, więc jest to dla niego dzień próby, czy jest po stronie mieszkańców, czy po stronie układu deweloperskiego, który rządzi Warszawą od ponad dekady; czy faktycznie jest liderem warszawskiej Platformy, czy tylko figurantem wystawionym do tego, żeby PO kontynuowała swoje złe rządy w Warszawie - oświadczył Śpiewak.

Jak zauważył, plan zagospodarowania dla Śródmieścia Południowego i rejonu ulicy Poznańskiej jest warty kilka miliardów złotych. Według Śpiewaka, realizacja tak agresywnej deweloperki w miejsce zabytków, zieleni i szkół pogorszy jakość życia mieszkańców i będzie wypychać ich ze Śródmieścia. - Zabytki, które są w tym miejscu i które ulegną zniszczeniu, przetrwały wojnę, Hitlera i stalinizm. A teraz mają zostać zniszczone za rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz z błogosławieństwem Rafała Trzaskowskiego? To niewyobrażalny gwałt na mieście, gwałt, który nie ujdzie płazem Rafałowi Trzaskowskiemu - oświadczył.

"Nic nie uległo zmianie"

Podkreślił, że od wybuchu afery reprywatyzacyjnej minął już rok, a w działaniu warszawskiego ratusza "nic nie uległo zmianie". - Jeżeli Rafał Trzaskowski nie zacznie czegoś robić, jeśli znowu schowa głowę w piasek, możemy być pewni, że w ratuszu nie nastąpi żadna zmiana po wyborach samorządowych w Warszawie - uważa Śpiewak.

Przedstawiciele stowarzyszenia złożyli w biurze posła PO pismo, w którym domagają się "wysłuchania mieszkańców stolicy, którzy protestują przeciwko planom wyburzenia całego zabytkowego kwartału przy ulicy Emilii Plater" - wyjaśniali.

Pismo przyjął asystent Trzaskowskiego, który zapowiedział, że poseł zajmie stanowisko w tej sprawie w środę po południu.

Poseł, mimo że był w biurze, nie spotkał się z Janem Śpiewakiem.

"Typowy spadochroniarz'"

Śpiewak ocenił, że Trzaskowski jest "typowym 'spadochroniarzem'". Jak podkreślił, w żaden sposób nie jest związany z Warszawą i nie wywiązał się obietnic wobec Krakowa i mieszkańców Krakowa jako poseł. - "A teraz mamy wszyscy uwierzyć, że wywiąże się z obietnic, które składa warszawiakom?" Ponieważ PO nie wyciągnęła żadnej odpowiedzialności wobec Hanny Gronkiewicz-Waltz, Trzaskowski przejmuje odpowiedzialność za to, co się dzieje w Warszawie przez ten ostatni rok" - zaznaczył Śpiewak.

W zeszły czwartek wieczorem, jak pisaliśmy na tvnwarszawa.pl, miejscy radni komisji planowania wydali pozytywną opinię o planie zagospodarowania przestrzennego dla Śródmieścia Południowego. Zakłada on budowę pięciu wieżowców, w tym wysokościowca Archidiecezji Warszawskiej.

Jak informował Karol Perkowski z Wolnego Miasta, plan zakłada wyburzenie zabytkowego kwartału. Wtorkowa konferencja była wyrazem sprzeciwu wobec projektów dotyczących zagospodarowania Śródmieścia. Aktywiści już wcześniej przekonywali, że projekt planu jest niezgodny z prawem i zgłaszali sprawę do prokuratury.

Jednym z celów konferencji była także konfrontacja z Rafałem Trzaskowskim, kandydatem na prezydenta. "Chcemy, aby kandydat Platformy Obywatelskiej na urząd prezydenta Warszawy zabrał głos w tej sprawie (...). Rafał Trzaskowski podkreślał publicznie, że warszawska Platforma potrzebuje zmiany. Sprawa planu dla Poznańskiej będzie dla niego dobrym testem, który pokaże nam, czy ma on jakikolwiek wpływ na partyjnych kolegów" - czytamy w komunikacie stowarzyszenia, który zapowiadał konferencję.

PAP/mp/r