Spalone altany śmietnikowe w Ursusie. "To mogą być celowe podpalenia"

Warszawa

Pożar w Ursusie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Pożar w Ursusie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Pożar w Ursusie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Pożar w Ursusie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Pożar w Ursusie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Pożar w Ursusie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Pożar w Ursusie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Pożar w Ursusie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Pożar w Ursusie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Pożar w Ursusie | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl

W Ursusie płoną altany śmietnikowe, jedna po drugiej. Strażacy nieoficjalnie mówią, że to mogą to być celowe podpalanie.

Przez dwa weekendy strażacy w Ursusie mieli pełne ręce pracy. Paliły się altany śmietnikowe. Wszystkie zlokalizowane w pobliżu.

Płomienie w śmietnikach

- W ubiegłym tygodniu strażacy interweniowali w okolicach ul. Stanisława Wojciechowskiego oraz Mariana Keniga - podaje Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl

W tym tygodniu sytuacja się powtórzyła, na tych samych ulicach. - Za każdym razem palą się altany śmietnikowe. Jak udało mi się nieoficjalnie ustalić strażacy podejrzewają, że mają do czynienia z seryjnym podpalaczem - mówi.

Takiej hipotezy oficjalnie nie potwierdza stołeczna straż pożarna. - Rzeczywiście interweniowaliśmy w Ursusie w weekendy 14-15 oraz 20-21 stycznia. Postępowanie prowadzi policja - mówi Marek Możdżonek ze straży pożarnej.

Potwierdza jednak informacje podane przez naszego reportera. Na ulicach Stanisława Wojciechowskiego oraz Mariana Keniga strażacy interweniowali w ciągu dwóch tygodniu pięć razy. Wszystkie interwencje dotyczyły altan śmietnikowych.

W niedzielę na Mokotowie zapaliła się choinka:

Pożar na Mokotowie
Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl

kz/gp