Spacerowicze i turyści ruszyli na stadion

Warszawa

Otoczenie wokół stadionu dostępne dla zwiedzających | Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
Otoczenie wokół stadionu dostępne dla zwiedzających | Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
Otoczenie wokół stadionu dostępne dla zwiedzających | Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
Otoczenie wokół stadionu dostępne dla zwiedzających | Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
Otoczenie wokół stadionu dostępne dla zwiedzających | Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
Otoczenie wokół stadionu dostępne dla zwiedzających | Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
Otoczenie wokół stadionu dostępne dla zwiedzających | Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
Otoczenie wokół stadionu dostępne dla zwiedzających | Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
Otoczenie wokół stadionu dostępne dla zwiedzających | Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
Otoczenie wokół stadionu dostępne dla zwiedzających | Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl

Rodziny z dziećmi, babcie z wnukami, studenci i turyści przyszli w sobotnie popołudnie, żeby zobaczyć z bliska Stadion Narodowy. Od 7 lipca otoczenie stadionu jest otwarte dla spacerowiczów.

- Stadion naprawdę nam się podoba, szkoda tylko, że nie można wejść na koronę i zobaczyć z bliska boiska, tam gdzie grali piłkarze podczas Euro 2012 - powiedzieli PAP Andżelika Chwirot i Łukasz Leksowski, studenci z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Tak, jak wielu innych zwiedzających poprzestali więc na przechadzce promenadą naokoło stadionu.

Krytycznie o stadionie

Bardziej krytyczne zdanie ma o stadionie pan Stefan, inżynier z Warszawy. - Stadion wyglądałby znacznie lepiej, gdyby był niżej osadzony, a nie tak wypiętrzony - powiedział.

Zdaniem pana Stefana niezbyt udany jest cały projekt, w tym biało-czerwona elewacja. - Wystarczy, że stadion nazywa się Narodowy. Nie trzeba było jeszcze dodawać do tego barw narodowych, żeby wszystko było aż tak bardzo wytłumaczone. Uważam, że znacznie ładniejszy jest półkolisty, złoty stadion w Gdańsku - stwierdził.

Elewacja stadionu, a zwłaszcza kolory niezbyt podobają się także pani Alicji z Warszawy. - Z daleka nawet wygląda ładnie, ale z bliska widać, że biały nie jest biały, a czerwony jest jakiś taki brudny. Tak, jakby ta elewacja była już stara i wyblakła - oceniła. Dodała, że wielkim niedociągnięciem jest brak jakiegokolwiek baru, kawiarni czy choćby stoiska z napojami.

Przyjechali z Ukrainy

Same dobre oceny stadion zebrał od pana Aleksandra Ciechlatego, nauczyciela informatyki z Połtawy na Ukrainie, który przyjechał zwiedzać Warszawę. - Wielka szkoda, że nie można wejść na widownię i zobaczyć boiska. Wszystkie mecze oglądałem w telewizji i miałem nadzieję, że zobaczę wreszcie stadion z bliska - powiedział PAP.

Z kolei Małgorzata Kudzia, która przyjechała obejrzeć stadion ze swoim ośmioletnim synem Szymonem i dziadkami chłopca podkreślił, że im stadion bardzo się podoba. - A największe wrażenie zrobił chyba na moim synku. Teraz oglądamy stadion w słońcu, ale wieczorem wygląda chyba jeszcze piękniej. Wiem, bo byłam tu na meczu Polska-Rosja - wyznała. - Ja też już jestem, piłkarzem, trenuję w Stali Rzeszów - pochwalił się Szymek.

Słaba frekwencja

Zdaniem jednego z ochroniarzy, który pilnował obiektu frekwencja nie była zbyt wielka, ale z pewnością złożyło się na to kilka czynników m.in. upał, sezon urlopowy i fakt, że były to pierwsze godziny otwarcia dla spacerowiczów. - Pewnie nie wszyscy się o tym dowiedzieli. Wiele osób podchodzi do bramy i gdy dowiadują się, że nie można wejść na koronę stadionu od razu rezygnują - powiedział PAP. Dodał, że przez pierwsze 1,5 godziny naliczył 150 osób, które przyszły zwiedzić obiekt.

Według informacji Narodowego Centrum Sportu przestrzeń wokół stadionu będzie dostępna codziennie w godzinach 10.00 - 18.00, z wyłączeniem dni, w których odbywać się będą przygotowania do imprez i imprezy sportowe. Otwarte są trzy bramy: od strony Ronda Waszyngtona, Mostu Poniatowskiego i ul. R. Siwca.

PAP/b