Sowa i mewa w ptasim azylu. Mogły rozbić się o budynki

Warszawa

Sylwia Dwurzyńska/smOdłowione ptaki

Dwa ptaki w ciągu kilku godzin odłowił Eko Patrol. Najprawdopodobniej oba uderzyły w ściany budynków. Sowa rozbiła się o jeden z biurowców na Woli.

- Niemal codziennie odławiamy ptaki, które potrzebują pomocy. Coraz częściej są to drapieżniki takie, jak sowa uszatka odłowiona w poniedziałek – powiedziała Monika Niżniak z biura prasowego stołecznej straży miejskiej.O ptaku próbującym się bezskutecznie wzbić w powietrze strażników poinformowali pracownicy ochrony jednego z budynków przy ul. Karolkowej. Sowa, mimo obecności ludzi, nie odlatywała.

Nienaturalne zachowanie

Pracownicy przypuszczali, że ptak mógł wcześniej uderzyć w budynek. Sowa została odłowiona i trafiła do Ptasiego Azylu przy stołecznym ogrodzie zoologicznym.

Godzinę później przy ul. Zawodzie pracownicy innej firmy także zauważyli ptaka, który także zachowywał się nienaturalnie. - Mewa sprawiała wrażenie zamroczonej i nie odlatywała mimo, że podchodzili do niej ludzie. Ptak miał lekko zakrwawiony dziób i był oszołomiony. Prawdopodobnie był to skutek uderzenia w jakąś przeszkodę, być może też w ścianę budynku – dodał st. insp. Maciej Zuba.

Mewa także pojechała do Ptasiego Azylu.

skw/r