Sobecka chce odwołania dyrektora CSW

Warszawa

TVN24Sztuka czy profanacja? - kontrowersyjna wystawa w CSW

Anna Sobecka domaga się od ministra kultury odwołania Fabio Cavallucciego z funkcji dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej. Jak pisze posłanka PiS, działania dyrekcji muzeum uznaje za "chęć poniżenia katolickiego Narodu".

We wtorek odbędzie się posiedzenie sejmowej komisji kultury i środków przekazu. Posłowie mają się na nim zająć m.in. wydarzeniami w CSW, gdzie - jak pisze Sobecka - doszło do łamania polskiego prawa. Chodzi o film "Adoracja" Jacka Markiewicza, który był prezentowany podczas wystawy "British British Polish Polish: sztuka krańców Europy w latach 90. I dziś".

"Na 12 grudnia kierownictwo Centrum Sztuki Współczesnej zapowiedziało organizację spotkania, w którym między innymi ma wziąć udział zadeklarowany satanista Adam D. „Nergal”. Wyżej wymieniony jest oskarżony o publiczne palenie Krzyży i darcie Biblii. Takie działania uznaję za chęć poniżenia katolickiego Narodu" – pisze Sobecka i przypomina, że zgodnie ze statutem CSW, minister kultury może odwołać dyrektora tej placówki.

"Niniejszym informuję Pana, iż w świetle skandalicznych działań władz Centrum Sztuki Współczesnej - Zamek Ujazdowski wymierzonych w wielomilionową rzeszę obywateli Polski, brak takiej decyzji z Pana strony zostanie jednoznacznie odczytany, jako przyzwolenie dla tego typu działań i jednocześnie będzie sygnałem dla opinii publicznej, że w Polsce oficjalne czynniki państwowe popierają walkę z Bogiem i Kościołem Katolickim" – dodaje posłanka.

Doniesienia i śledztwo

Prokuratura rejonowa Warszawa-Śródmieście w listopadzie wszczęła śledztwo w sprawie obrazy uczuć religijnych przez prezentowany w Centrum Sztuki Współczesnej film "Adoracja" Jacka Markiewicza. Doniesienie w tej sprawie złożyła m.in. Anna Sobecka. CZYTAJ WIĘCEJ

Mówi Przemysław Nowak
TVN24

Kontrowersyjna wystawa

W ramach wystawy pod nazwą "British British Polish Polish: sztuka krańców Europy w latach 90. I dziś" w CSW prezentowano m.in. film Markiewicza z 1993 r. zatytułowany "Adoracja" - była to praca dyplomowa tego artysty. "Gdy wszedłem do kościoła w Warszawie i zobaczyłem ludzi modlących się do wyrzeźbionego niby-boga, przeżyłem szok. Do pracy, w której pieszczę Chrystusa, motywowała mnie chęć obrazy tego, co nie jest Bogiem. I mimo wszystko jest to praca religijna - o uwielbieniu Boga" - mówił Markiewicz w jednym z wywiadów.

Przeciw filmowi protestowały środowiska katolickie, a także niektórzy politycy, m.in. z PiS. Przed CSW odbywały się demonstracje, a w samym Centrum prowadzono modlitwę za zniewagę krzyża oraz w intencji jak najszybszego zamknięcia wystawy. Doszło też do incydentu - pewien mężczyzna oblał czerwoną farbą ścianę, na której wyświetlano film.

Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik ocenili, że na ekspozycji sprofanowano krzyż. Natomiast minister kultury Bogdan Zdrojewski odmówił dodatkowego finansowania wystawy w CSW.

O wystawie mówi Joanna Szwajcowska, zastępca dyrektora CSW
Dawid Krysztofiński / tvnwarszawa.pl

par/roody