Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE DROGOWYM

Szóstego grudnia weszły w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Smog niszczy zdrowie. Tak, jakbyś palił trzy papierosy dziennie

Warszawa

TVN24Zabójcze środowisko

Wdychamy smog, nie zdając sobie z tego na co dzień sprawy. Uświadamiamy sobie dopiero, gdy zaczynają się problemy ze zdrowiem. Czym dokładnie truje nas takie powietrze? Jakie są jego skutki? I o ile krócej z tego powodu żyją Polacy? Przypominamy materiał "Czarno na białym" TVN24.

Rakotwórcze związki chemiczne, popiół czy sadza - to wszystko składa się na smog - zanieczyszczone powietrze, którym na co dzień oddychamy.

"Większą częstość zawałów"

- W skali globalnej Światowa Organizacja Zdrowia ostatnio oszacowała, że rocznie około trzy miliony osób umiera przedwcześnie z powodu zanieczyszczenia powietrza - poinformowała Dorota Jarosińska ze Światowej Organizacji Zdrowia.

Europejska Agencja Środowiska alarmuje, że każdego roku w naszym kraju z powodu chorób związanych z wysokimi zanieczyszczeniami powietrza umiera nawet 45 tysięcy osób. To 15 razy więcej niż ginie w wypadkach na drogach. - Wyraźnie widać jak wygląda problem wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie - powiedział prof. Mirosław Hanke, krajowy konsultant zdrowia środowiskowego.

Profesor Mirosław Hanke od lat obserwuje wpływ zatrutego powietrza na zdrowie Polaków. Jak wyjaśnił, w dni, kiedy były wyższe stężenia drobnych pyłów można było dostrzec "większą częstość zawałów i również większą śmiertelność z powodu tych zawałów".

Szacunki światowych organizacji mówią, że z powodu skażenia powietrza życie przeciętnego Polaka może być krótsze nawet o rok. Nowotwór jest tylko jedną z wielu różnych chorób, którą smog może wywołać. - Może mieć to bardzo różne konsekwencje. Od takich, gdzie mamy po prostu katar, kaszel, przez skurcz oskrzeli, duszność, aż do chorób natury układu krążenia, cukrzycy czy chorób ośrodkowego układu nerwowego - zaznaczył prof. Bolesław Samoliński z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Co to jest smog?

Smog to nic innego jak pył, czyli niewielkie drobiny popiołu i sadzy. To właśnie one są najgroźniejsze dla zdrowia. To dlatego lekarze apelują, aby wtedy, gdy nad miastami wisi gęsty smog nie wychodzić z domu. - Najbardziej narażone grupy to zdecydowanie dzieci i osoby w wieku podeszłym, a więc te, które albo nie mają jeszcze mechanizmów obronnych wykształconych, albo już mają te mechanizmy obronne uszkodzone - dodał prof. Samoliński.

Nawet nie czujemy, kiedy drobinki smogu dostają się do naszego organizmu. Są one od kilku do kilkunastu razy mniejsze niż grubość ludzkiego włosa, a czym drobniejsze tym bardziej groźne.

- Duże cząsteczki, czyli 10 mikrometrów to cząsteczki, które osadzają się w górnych drogach oddechowych. 2,5 mikrometra to są cząsteczki drobne, które penetrują głęboko i powodują zmiany w oskrzelach i to już prowadzi do poważnych następstw - wyjaśnił prof. Bolesław Samoliński. Jak dodał, pulmonolog i alergolog ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, prof. Jerzy Kozielski, "wszystkie substancje dostają się do pęcherzyków płucnych, przenikają do krwiobiegu i powodują uszkodzenia narządowe".

Zabójcze środowisko

W tym smogowym pyle jest m.in. to, co dla organizmu najgroźniejsze - substancje toksyczne i metale ciężkie. Jednak największe spustoszenie w naszym zdrowiu robi benzo(a)piren - to bardzo silny rakotwórczy związek chemiczny, który wywołuje także choroby układu krążenia.

Jak dodał prof. Samoliński, "jest to zabójcze środowisko". Z tego co wisi w powietrzu coraz bardziej zdają sobie sprawę mieszkańcy miast i miasteczek. W Krakowie widok biegacza z maską na twarzy nikogo już nie dziwi. Biegacz Mariusz Grabowski korzysta z niej bardzo często, choć są dni, kiedy w ogóle rezygnuje z biegania bo powietrze jest bardzo zanieczyszczone. - W zasadzie mogę powiedzieć, że w większość takich dni, kiedy chciałem biegać - musiałem zostać w domu - podkreślił Grabowski.

Bagatelizowanie smogu

W niedawnej wypowiedzi dla Radia TOK FM minister zdrowia Konstanty Radziwiłł bagatelizuje znaczenie smogu. Dla niego bardziej poważne w skutkach jest palenie papierosów. Jego zdaniem, osoba, która wdycha powietrze poprzez papierosa i narzeka na jakość powietrza, którym wszyscy oddychamy, jest mało wiarygodna. Jednak minister zapomina, że nie wszyscy palą. Wszyscy jednak wdychają zanieczyszczone powietrze, a to można porównać właśnie do palenia papierosów.

- Jest bardzo wiele badań epidemiologicznych, które pokazują jak długo trwała ekspozycja na wysokie stężenia pyłu zawieszonego, czy też związków takich jak bezno(a)piren, wpływa na zdrowie, na organizm ludzki - wyjaśnił Andrzej Guła z ruchu społecznego Krakowski Alarm Smogowy.

Według wyliczeń krakowskich społeczników, walczących o czyste powietrze każdy Krakus wdychający trujący bezno(a)piren pod Wawelem może czuć się palaczem. W dodatku, takim, który wypala rocznie ponad 2,5 tysiąca papierosów, czyli siedem papierosów dziennie. Każdy - także dzieci.

Trochę mniejszych palaczem jest mieszkaniec stolicy. Tu jest mniej bezno(a)pirenu - mniej więcej o połowę. Oznacza to, że każdy warszawiak tak jakby palił trzy papierosy dziennie. Jednak najbardziej dramatyczna sytuacja jest w Suchej Beskidzkiej. Każdy z mieszkańców wdycha ilość bezno(a)pirenu porównywalną z wypaleniem ponad pięciu tysięcy papierosów rocznie, czyli 15 papierosów każdego dnia.

Mateusz Wróbel/kb/sk