Śmierć w wesołym miasteczku. Pracownik został ugodzony nożem

Warszawa

Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.plZabójstwo w wesołym miasteczku

Pracownik obsługi wesołego miasteczka na Targówku został śmiertelnie raniony nożem. Policja zatrzymała podejrzanego o zabójstwo 29-latka.

Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę w wesołym miasteczku przy skrzyżowaniu Radzymińskiej i Fantazyjnej.

- W trakcie spotkania zakrapianego alkoholem doszło do kłótni między dwoma pracownikami. Jeden ugodził drugiego nożem w klatkę piersiową. Ten zmarł na skutek odniesionej rany - wyjaśnia Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

"Przyznał się"

Na miejsce zostali wezwani policjanci. - Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 2.25 - mówi Paulina Onyszko z północnopraskiej komendy rejonowej.

29-latek został zatrzymany. - Złożył wyjaśnienia i przyznał się do zarzucanego mu czynu. Usłyszał zarzut zabójstwa - dodaje Saduś.

W poniedziałek sąd, na wniosek prokuratury, zadecydował o aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące.

Jak czytamy w "Gazecie Stołecznej", która pierwsza poinformowała o tym zdarzeniu, wesołe miasteczko działa w trybie objazdowym, ale stale przyjeżdża w te same miejsca. Jego ciężarówki mają czeskie napisy, jednak pracownicy są Polakami.

Tę informację potwierdza prokuratura, zastrzega też, że Michał K. oraz ofiara nie mieli stałego adresu zamieszkania.

kk/r