Słupki na środku chodnika jednak nietrafione. Miasto każe usunąć

Warszawa

Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.plSłupki na Męcińskiej

Postawili słupki, by ograniczyć parkowanie i poprawić bezpieczeństwo. W efekcie wygonili z chodnika nie tylko auta, ale też pieszych, dla których… zabrakło miejsca. Po interwencji mieszkańców urzędnicy dochodzą do wniosku, że słupki nie zdały egzaminu i zapowiadają ich likwidację.

Słupki pojawiły się wzdłuż ulicy Męcińskiej na Pradze Południe. Zainstalowane w grudniu szybko zaczęły wzbudzać kontrowersje okolicznych mieszkańców. Powód? Stanęły niemal w połowie chodnika, skutecznie uniemożliwiając poruszanie się po nim osób z wózkami czy nawet większymi zakupami.

"Nie mamy w planach demontażu"

"Słupki są postawione pół metra od krawędzi chodnika, co sprawia, że na 1,5-metrowym chodniku dla pieszych zostaje przestrzeń szerokości zaledwie 90 cm! (miejscami nawet mniej)" - pisali w mediach społecznościowych. Sprawę nagłośniliśmy na naszym portalu. Jednak ówczesny rzecznik urzędu dzielnicy problemu w tym nie widział.- Słupki postawiła firma Dantex, na mocy umowy z miastem, stosując się do wytycznych wynikających z projektu organizacji ruchu - mówił Jerzy Gierszewski. Dopytywany o ewentualny demontaż mówił: - Nie mamy takich planów.

Wszystko wskazuje na to, że plany trzeba będzie jednak zmienić, a słupki zlikwidować.

Stało się tak m.in. dzięki 400 podpisom zebranym przez mieszkańców. Akcję ich zbierania zorganizowała Małgorzata Witak z Portalu Warszawskiego, która do współpracy namówiła radnego Pragi Południe Pawła Zalewskiego (Prawo i Sprawiedliwość). Po zebraniu list z podpisami radny zainterweniował nie tylko w dzielnicy, ale też w miejskim Biurze Polityki Mobilności i Transportu, gdzie złożył petycję. Zwrócił w niej uwagę, że słupki - oprócz tego, że skutecznie utrudniają przejście pieszym - nie spełniają wymogów prawnych zawartych w rozporządzeniu Ministra Transportu.

Miasto każe zlikwidować słupki

"W sobotę na ulicy Męcińskiej ruch jest jak na Marszałkowskiej. Tam słupki nie powinny zaistnieć. Stanowią zagrożenie zdrowia i życia" - pisał w liście do urzędników Zalewski.

Pomogło.

"Uprzejmie informuję, że po przeprowadzonej wizji w terenie oraz powtórnej analizie sprawy przychylam się do wniosku o likwidację przedmiotowych słupków" - odpowiedział Michał Domaradzki, wiceszef miejskiego Biura Mobilności.

Domaradzki zapewnił, że zwrócił się już do urzędu dzielnicy w tej sprawie. Zaapelował też zmianę organizacji ruchu i przygotowanie nowego projektu.

"Jest to wielki sukces osób korzystających z zakupów na Bazarze Wiatraczna" - komentuje decyzję urzędników radny Zalewski.

"Jestem szczęśliwa, że nasza wspólna akcja zbierania podpisów na bazarze razem z radnym Paweł Zalewski i czynnej zaangażowanej współpracy Portal Warszawski i APragaPołudnie - Południk Praski została zakończona sukcesem. Warto działać by ułatwiać ludziom życie" - napisała na Facebooku Małgorzata Witak.

kw/pm