Skradziono amstaffa ze schroniska. Zosia poszukiwana

Warszawa

Skradziony pies | Adam Doroziński / Schronisko Na Paluchu
Skradziony pies | Adam Doroziński / Schronisko Na Paluchu
Skradziony pies | Adam Doroziński / Schronisko Na Paluchu
Skradziony pies | Adam Doroziński / Schronisko Na Paluchu
Skradziony pies | Adam Doroziński / Schronisko Na Paluchu
Skradziony pies | Adam Doroziński / Schronisko Na Paluchu
Skradziony pies | Adam Doroziński / Schronisko Na Paluchu
Skradziony pies | Adam Doroziński / Schronisko Na Paluchu
Skradziony pies | Adam Doroziński / Schronisko Na Paluchu
Skradziony pies | Adam Doroziński / Schronisko Na Paluchu
Skradziony pies | Adam Doroziński / Schronisko Na Paluchu

Ze Schroniska na Paluchu skradziono amstaffa. Pracownicy ośrodka apelują o pomoc. Zapowiadają też, że zgłoszą sprawę policji i przejrzą monitoring. Pierwszą informację otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Do całego zdarzenia miało dojść w sobotę.

- To się stało w sobotę między 13 a 14. Dwóch mężczyzn i jedna kobieta musieli po prostu podejść do boksu i wyprowadzić psa. W poniedziałek będziemy oglądać nagranie z monitoringu. Ostatnio pies był widziany przy ulicy Janowskiego. Suka rasy amstaf jest wysterylizowana, przyjazna - powiedziała redakcji Kontaktu 24 Magdalena Kopik, opiekunka zwierzęcia.

"Lubi ludzi"

- Boimy się, że ktoś się jej wystraszy ze względu na ostatnie wydarzenia związane z tą rasą psów, i na przykład przywiąże do drzewa, czy zrobi coś głupiego - dodała.

Skradziony pies to 6-letnia Zosia. Jak mówią pracownicy schroniska, jest wesoła i energiczna, ma łagodny charakter i bardzo lubi ludzi. Ma szaro-białe umaszczenie. Cechy charakterystyczne to szara "łezka" przy prawym oku, powyciągane sutki i szary ogon zakończony białym pędzelkiem. Apelują też o oddanie psa lub wezwanie ekopatrolu, który by zwierzę odebrał.

ZOBACZ MATERIAŁY O EKOPATROLU:

Strażnicy wypuścili ptakiMateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
wideo 2/3

ran/mś