Skradzioną mazdą w słup

Najnowsze


Scena pościgu policyjnego rozegrała się na ulicach Warszawy. Złodzieje uciekali przed radiowozami srebrną mazdą, aż ich przejażdżka skończyła się na słupie sygnalizacji świetlnej.

Pogoń zaczęła się u zbiegu ulic Górczewskiej i Olbrachta. Policjanci zwrócili uwagę na dziwnie zachowujących się mężczyzn w maździe. Gdy funkcjonariusze postanowili ich zatrzymać, nie chcieli się łatwo poddać - samochód gwałtownie ruszył przejeżdżając przez skrzyżowanie na czerwonym świetle.

Pasażer uciekł Kierowca mazdy jechał w kierunku trasy S8, a do akcji dołączały kolejne radiowozy. Na wysokości zjazdu z ekspresówki w ulicę Lazurową kierowca wjechał na skrzyżowanie z ogromną prędkością i tracąc panowanie nad autem uderzył w barierki ochronne a następnie w sygnalizacje świetlną. Pasażer wybiegł z auta i uciekł. W ręce mundurowych wpadł Jacek W. 35-latek wielokrotnie był poszukiwany i karany. Wewnątrz auta policjanci znaleźli moduły do uruchamiania pojazdów, śrubokręty oraz "łamaki". Jak ustalili mundurowi, sprawcy uciekali mazdą, którą chwilę wcześniej ukradli z parkingu osiedlowego. Wartość pojazdu wyceniono na około 30 tys. zł. Zatrzymany złodziej trafił do policyjnej celi. Wolscy śledczy przedstawią mu zarzuty i wystąpią z wnioskiem o aresztowanie Jacka W. Policjanci znają już dane drugiego złodzieja. ran/ec

Źródło zdjęcia głównego:  | Fakty TVN