"Składa dymisję albo zostanie wyrzucony"

Warszawa

fot

Dymisji prezesa Narodowego Centrum Sportu Rafała Kaplera chciała minister sportu Joanna Mucha. – Poszła mu na rękę. Albo składa dymisję, albo zostanie wyrzucony – mówi dla tvn24.pl osoba z najbliższego otoczenia już byłego prezesa spółki zarządzającej Stadionem Narodowym.

Notowania Kaplera i NCS u zwierzchników, a więc w ministerstwie sportu, od ponad roku spadały regularnie. Spółkę powołano do życia we wrześniu 2007 r. z myślą o realizacji zadań „związanych z przygotowaniem i wykonaniem budowy Stadionu Narodowego”.

Stołeczna arena Euro 2012 stoi, ale otwarto ją – z wielkimi problemami – dopiero w styczniu, choć pierwotnie planowano pół roku wcześniej. Wciąż nie rozegrano na niej piłkarskiego meczu, choć po to ją wybudowano. W sobotę nie doszło do skutku spotkanie o Superpuchar Polski, bo zgody nie wydały władze Warszawy. Swoje uwagi – ze względów bezpieczeństwa - miała policja. Dalej nie wiadomo, czy dojdzie na Narodowym do zaplanowanego na 29 lutego meczu Polski z Portugalią.

Dymisji prezesa Narodowego Centrum Sportu Rafała Kaplera chciała minister sportu Joanna Mucha. – Poszła mu na rękę. Albo składa dymisję, albo zostanie wyrzucony – mówi tvn24.pl osoba z najbliższego otoczenia już byłego prezesa spółki zarządzającej Stadionem Narodowym.

Zero skromności, zero pokory Czarę goryczy przelało niedzielne wystąpienie Rafała Kaplera w programie "Cafe Futbol", w którym nie miał sobie, ani Narodowemu Centrum Sportu nic do zarzucenia.Stadion jest gotowy, ma pozwolenie na użytkowanie, odbywały się na nim imprezy. Odwiedziło go ponad 300 tys. ludzi – bronił się Kapler.- To wystąpienie zadecydowało. Mucha zarzuciła mu zero skromności, zero pokory – mówi tvn24.pl jego bliski znajomy.Propozycja nie do odrzucenia Zdenerwowana niezdarnie się tłumaczącym Kaplerem minister sportu przedstawiła mu więc propozycję nie do odrzucenia. – Poszła mu na rękę. Albo składa dymisję, albo zostanie wyrzucony – mówi nasz informator.W poniedziałek Rafał Kapler złożył rezygnację. "Po ponad 3 latach pracy w NCS, po wybudowaniu Stadionu Narodowego, chciałbym serdecznie podziękować i pogratulować wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tego wyjątkowego obiektu" - napisał w swoim w oświadczeniu.Ministerstwo sportu już zapowiedziało, że Mucha przyjmie dymisję. Następcą Kaplera zostanie dotychczasowy wiceprezes NCS Robert Wojtaś. Ten sam, który w niedzielę towarzyszył minister w biegu wokół Stadionu Narodowego.Rafał Kapler nie odbierał od nas telefonu.Co z premią?Nie wiadomo, co z premią, jaką Kapler i cały zarząd NCS mają obiecaną za "oddanie Stadionu Narodowego do użytku”.- O tym (o premii i odprawie – red.) minister Mucha powie na konferencji prasowej o godz. 16.50 – usłyszeliśmy jedynie od pełniącego funkcję rzecznika ministerstwa sportu Pawła Wiśniewskiego.Zapis o premii znajduje się w kontrakcie Kaplera. Nie ma podanej wysokości, choć tylko w zeszłym roku – jak podały "Super Express" i Fakty TVN – zarząd Narodowego Centrum Sportu otrzymał finansowy bonus w wysokości 90 tys. złotych.

CZYTAJ TAKŻE NA TVN24.PL

Tvn24.pl// Tomasz Wiśniowski//mat