Skarby z bunkra na wystawie

Warszawa

fot
fot
fot
fot
fot
fot. archiwum urzędu miasta
fot
fot
fot
fot
fot
fot. archiwum urzędu miasta

Przez lata leżały zapomniane w bunkrze Stefana Starzyńskiego. Niedawno "odkopane", przeszły proces odgrzybiania, a teraz będą dostępne dla wszystkich. Mowa o unikalnym zbiorze projektów neonów, które w latach PRL-u zdobiły ulice stolicy.

- Ówczesne neony nie miały charakteru komercyjnego. Nadawały Warszawie klimat europejskiego miasta. Miały na celu uatrakcyjnienie witryn sklepowych i rozświetlenie stolicy - mówi Magdalena Pęzińska z archiwum urzędu miasta.

Znakomici autorzy

Swoje "pięć minut" stołeczne neony miały na przełomie lat 50. i 60. ubiegłego wieku. Polska Ludowa przeszła w czas ideologicznej odwilży, więc otworzyło się pole do popisu dla artystów. - Ich autorami byli znakomici plastycy – przekonuje Pęzińska. I dodaje, że projektów było mnóstwo, a chwilę później neony zdobiły budynki.

Część pamiątek z tamtych czasów można jeszcze zobaczyć na ulicach miasta - np. neon księgarni Stefana Żeromskiego u zbiegu al. Solidarności i Jana Pawła II czy "Teatr Dramatyczny" przy wejściu do Pałacu Kultury i Nauki. Jednak wiele po prostu uległo degradacji.

- Już w latach 80 część nie funkcjonowała, bo byłe zepsute, litery się urywały - wspomina Magdalena Pęzińska. - W latach 90. były demontowane, bo uważano je za niefunkcjonalne - dodaje.

Uratowane ze schronu

W międzyczasie, w zaciszu zaniedbanego i zapomnianego schronu w Ogrodzie Krasińskich, niszczały projekty tychże właśnie neonów. W końcu "dokopali" się do nich miejscy urzędnicy. Zresztą nie tylko do nich, ściany schronu kryły również projekty budynków i przekrój socjologiczny miasta.

PRZECZYTAJ, CO ZNALEŹLI W SCHRONIE STARZYŃSKIEGO

- Akurat spośród wszystkich znalezisk projekty neonów całkiem nieźle się zachowały - zaznacza Pęzińska. - Ale i tak musiały przejść proces fumigacji, czyli odgrzybiania - dodaje.

W bunkrze zachowała się tylko część projektów neonów z lat 50 ubiegłego wieku. Ale ich przekrój jest szeroki. Od projektów neonów FSO z napisem "MOTOZBYT", przez słynną "Myszkę" z al. Jerozolimskich, czy ZOO z ul. Ratuszowej, aż po neon kiosku "RUCHU" z prasowymi tytułami. Wyróżnia je kolorystyka. Już na projektach można zaobserwować, że część miała świecić na niebiesko, inne na czerwono, kolejne na żółto czy zielono.

Wystawa do 21 września

"Odkopano" kilkadziesiąt projektów neonów. Teraz będzie mógł je oglądać każdy - u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i ul. Traugutta, niedaleko bramy Uniwersytetu Warszawskiego.

Wystawę "Światła miasta. Warszawski neon 1956-1963" przygotowało Archiwum Urzędu m.st. Warszawy.

Projekty neonów można oglądać do 21 września.

ran//mz