Setki mieszkań, dziesiątki kamienic - co przejął mecenas Nowaczyk

Warszawa

ShutterstockSprawa warszawskich reprywatyzacji

Robert Nowaczyk - specjalista od odzyskiwania gruntów znacjonalizowanych dekretem Bieruta - występował przed ratuszem w 45 sprawach reprywatyzacyjnych. Do ich listy dotarła "Gazeta Stołeczna".

Nowaczyk reprezentował przed urzędem miasta dawnych właścicieli oraz kupców roszczeń. W tych 45 przypadkach sprawy zakończyły się wydaniem decyzji o przekazaniu kamienic i działek w ręce prywatne.O listę, w trybie informacji publicznej, do ratusza wystąpili dziennikarze gazety. Dostali ją po niemal pół roku. Jak informują, na początku odpowiedź była odmowna, ale wygrali sprawę przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym.O jakie adresy między innymi chodzi?

Przejęcia mieszkań, "uśpienie"

To na przykład al. Róż 10. Nowaczyk zreprywatyzował tę kamienicę dla spadkobierców dawnego właściciela w 2006 r. Wraz z Januszem Piecykiem, które jest klientem jego kancelarii, kupił od nich trzy lokale. Pod tym adresem działa kancelaria mec. Nowaczyka, ale zarejestrowane są również przedwojenne spółki, które reaktywowano po kilkudziesięciu latach "uśpienia”. Reaktywacja firm, to kolejny mechanizm służący przejmowaniu gruntów znacjonalizowanych przez Bieruta.Kolejny adres to Saska 58. Jak podaje gazeta, budynek przejął Marek Mossakowski, znany kupiec roszczeń. Decyzja o zwrocie została wydana w 2014 roku. Budynek powstał po wojnie. Właściciel roszczeń przejął grunt, a zabudowę musiał spłacić według wyceny rzeczoznawcy. Jak pisze gazeta, Mossakowski przejął 5 z 15 mieszkań - pozostałe były wcześniej wykupione przez mieszkańców. Za te 5 lokali cena wyniosła 764 tys. zł. W czasie postępowanie pełnomocnikiem był właśnie Nowaczyk.Przy ul. Bagatela 14 kamienicę przejęli spadkobiercy dawnego właściciela w grudniu 2015 roku. Chodzi o rodzinę urzędnika zajmującego się reprywatyzacją. Udziały mają tutaj Mossakowski i Nowaczyk. Ten budynek przy placu Unii Lubelskiej ma siedem kondygnacji. "Przed reprywatyzacją mieścił się tu Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, który musiał się wyprowadzić z powodu podwyżki czynszów. Nowi właściciele - rodzina urzędnika, Mossakowski i Nowaczyk - przejęli 9 mieszkań i 7 dużych lokali użytkowych (łącznie ponad 3,8 tys. m kw.)" – informuje Gazeta Stołeczna.I dodaje, że jeden ze współwłaścicieli wymówił umowy najmu, ale zdaniem urzędników w wadliwy sposób.Poznańska 14 – pod tym adresem znajduje się budynek, który przekazano w 2013 roku spadkobiercy dawnych właścicieli, który później przekazał spadek Nowaczykowi i Piecykowi. Mają 35 mieszkań i 5 lokali użytkowych. Gazeta informuje, że w styczniu 2014 r. sprzedają nieruchomość spółkom Jowisz związanym z Grupą Fenix. Po wyprowadzeniu lokatorów mieszkania zmieniają w luksusowe apartamenty. Lokatorzy muszą się wyprowadzić do 2017 roku, dostali podwyżkę czynszów.Kolejna sprawa dotyczy odnowionej kamienicy przy ulicy Karowej 14/16, która została przejęta dzięki reaktywacji spółki Towarzystwo Przemysłowo-Handlowe "Horacy Heller". W 2003 r. roszczenia do nieruchomości kupił Mirosław Bieniek. Trzy lata później sprzedał spółce Plater (później Bieniek został jej prezesem), której pełnomocnikiem był Nowaczyk."W 2009 r. urzędnicy wydają decyzję zwrotową. Plater przejął 10 mieszkań z lokatorami z 38, które znajdują się w kamienicy (28 wykupiono przed reprywatyzacją). Dawnych komunalnych lokatorów przy Karowej już nie ma, wszystkie mieszkania zostały sprzedane przez spółkę Plater. Tę kamienicę polskie państwo spłaciło po wojnie na mocy umowy z Kanadą, więc reprywatyzacja w ogóle nie powinna mieć miejsca" – informuje Stołeczna.

AFERA REPRYWATYZACYJNA W WARSZAWIE:

ran/mś

Komentarze po zarządzie POKrzysztof Skórzyński, Fakty TVN
wideo 2/35