Seria alarmów bombowych. Służby w ponad 70 miejscach

Warszawa

Solith / Kontakt 24Ewakuacja przy ulicy Czerniakowskiej

W środę w ponad 70 miejscach na terenie Warszawy i ościennych powiatów służby sprawdzały informacje o alarmach bombowych. Kolejne informacje o ewakuacjach dostajemy na Kontakt 24.

- Informacje o alarmach bombowych dotyczą 33 miejsc na terenie garnizonu Warszawy: sądów, urzędów skarbowych i celnych i budynków administracji – wylicza po godz. 13 Tomasz Oleszczuk z biur prasowego stołecznej policji. Jak zaznacza, działania w części już się zakończyły - nie wykryto tam żadnego zagrożenia, w innych - służby wciąż pracują.

Po godzinie 19 policja poinformowała, że liczba miejsc w których były alarmy bombowe wzrosła do 70. Tak jak poprzednio, w żadnym z nich nie wykryto zagrożenia

Internauci informują

Doniesienia o alarmach bombowych przesyłają nam internauci na Kontakt 24 i warszawa@tvn.pl. Wymieniają m.in. budynki sądów przy Terespolskiej i Czerniakowskiej, gdzie "wyproszono wszystkich z budynku". Dostaliśmy też informację o alarmie bombowym w budynku poczty i urzędu celnego przy ulicy Łączyny.

Docierają do nas także wiadomości o alarmach w Galerii Mokotów i Złotych Tarasach.

Reporter tvnwarszawa.pl dodaje, że ewakuację zarządzono również w sądzie przy al. Solidarności. - Do takich alarmów dochodzi codziennie, ale 70 w ciągu jednego dnia, to bardzo dużo - ocenia reporter tvnwarszawa.pl Lech Marcinczak. - W części tych miejsc ogłoszono ewakuację, ale w większości nie - dodaje.

Nawet 8 lat więzienia

Jak reagują służby na informacje o podłożonej bombie? – Jak dostajemy takie informacje, to traktujemy je poważnie, niemal zawsze uczestniczą w nich policjanci ze wszystkich pionów – zapewnia komisarz Iwona Kuc z biura prasowego Komendy Głównej Policji.

Jak zaznacza, osobie, która wywołuje takie alarmy, może grozić nawet 8 lat więzienia. – Może być także pociągnięta do pokrycia kosztów akcji służb – podsumowuje.

ran/b