Sensacja przy Łazienkowskiej. Piękne gole załatwiły Legię

Warszawa

PAP/Bartłomiej ZborowskiLegia przegrała z Ruchem

Tego chyba nikt się nie spodziewał. Mistrz Polski Legia Warszawa przegrała na własnym stadionie z ostatnią drużyną w tabeli Ruchem Chorzów 1:3! Gole, które strzelili chorzowianie, były wyjątkowej urody.

Przed spotkaniem Legia miała doskonałą passę z Ruchem. Wygrała z tym rywalem pięć meczów z rzędu u siebie. Ponadto warszawianie triumfowali w 8 z 9 ostatnich meczów ligowych. Z kolei Ruch w obecnym sezonie przegrał już 13 spotkań. Nic dziwnego, że był skazywany na porażkę.

Idealny wolny

W niedzielę chorzowianie nic sobie nie robili ze statystyk. Na prowadzenie wyszli bardzo szybko, bo już w 14. minucie. Wówczas pięknym strzałem z rzutu wolnego popisał się Patryk Lipski. Piłka po jego uderzeniu wylądowała w okienku bramki Arkadiusza Malarza.

Poirytowani tym trafieniem legioniści ruszyli do ataku. Bardzo dobre okazje mieli Guilherme i Tomas Necid, ale przegrali pojedynki z bramkarzem Liborem Hrdlicką.

W samo okienko

Kiedy wydawało się, że gol dla miejscowych padnie lada moment, Ruch podwyższył prowadzenie. Tym razem Maciej Urbańczyk huknął z dystansu jak z armaty i piłka ponownie wylądowała w okienku bramki Malarza. Bramka stadiony świata.

W pierwszej połowie Legia była przy piłce przez 73 procent czasu, wymieniła blisko trzy razy więcej podań, ale to jednak Ruch cieszył się z prowadzenia.

Strzelił kolegom z Legii

Niespodziewanie po zmianie stron przyjezdni strzelili kolejnego gola. Tym razem prawą stroną przedarł się Miłosz Przybecki, idealnie podał do Jarosława Niezgody, a wypożyczony z Legii piłkarz dopełnił formalności.

Legia potrzebowała dużo czasu, by otrząsnąć się z szoku. Atakowała, ale była bardzo nieskuteczna. Ruch też umiejętnie się bronił. Gospodarzom łatwiej grało się od 76. minuty, kiedy Adam Pazio zobaczył czerwoną kartkę za uderzenie w twarz Artura Jędrzejczyka. Mimo przewagi jednego gracza do końca meczu Legia zdołała strzelić już tylko bramkę honorową, autorstwa Miroslava Radovicia.

Po tym meczu Legia zajmuje trzecie miejsce w tabeli, tracąc do liderującej Lechii Gdańsk pięć punktów. Ruch opuścił ostatnie miejsce w tabeli, na którym znalazł się Górnik Łęczna.

WIĘCEJ O SPORCIE NA SPORT.TVN24.PL

Legia Warszawa - Ruch Chorzów 1:3 (0:2)

Bramki: Miroslav Radović (84) - Patryk Lipski (14), Maciej Urbańczyk (42), Jarosław Niezgoda (51)

sport.tvn24.pl/dasz