Selekcja dyskryminująca czy "dla dobra gości"?

Warszawa

| Eurosportfot. TVN24

Do rozmów z urzędnikami ratusza i przedstawicielami organizacji pozarządowych mieli usiąść dziś właściciele klubów nocnych. Przyszło tylko dwóch. Mimo to ratusz nie rezygnuje. Mają być kolejne spotkania. Opracowany zostanie "kodeks selekcjonera".

- Kluby powinny jasno zapisać w swoich regulaminach, jaki obowiązuje dress code, kogo wpuszczają, a kogo nie. Ratusz powinien określić standardy prawne, do przestrzegania których zobowiązywaliby się właściciele w umowach najmu. Za tym powinny pójść szkolenia dla pracowników – podkreślała Karolina Malczyk-Rokicińska, pełnomocniczka prezydent Warszawy ds. równego traktowania.

Oznaczą lokale wolne od dyskryminacji?

Krótko mówiąc, ratusz chce oswoić selekcję. - Zorganizujmy konkursy na lokal wolny od dyskryminacji. Kluby spełniające określone w nim wymogi mogłyby legitymować się np. specjalnymi oznaczeniami - proponowała Malczyk-Rokicińska.

"Dla dobra gości"

Właściciele klubów nie chcą rezygnować z selekcji. Przynajmniej ci, którzy stawili się na spotkaniu. A było ich jedynie dwóch. - Kluby często są nastawione na konkretnych odbiorców, dlatego - zapisując w regulaminie, że wpuszczają np. osoby w określonym wieku - dbają o to, by ich goście dobrze się bawili. Selekcja często podyktowana jest troską o bezpieczeństwo - podkreślał Marcin Twardowski z klubu Enklawa.

Uwaga na zawoalowane zapisy

Dr Kinga Wysieńska z Instytutu Spraw Publicznych podkreślała, że nawet w wewnętrznych regulaminach klubów nie powinno być zapisów jawnie dyskryminujących określoną grupę, np. ze względu na wiek. Zwróciła także uwagę na zapisy zawoalowane, jakie próbowano wprowadzać za granicą, np. zakazując wstępu osobom w falbaniastych spódnicach, ponieważ nie wolno było zakazać wprost wstępu Romom.

"Z selekcjonerem się nie dyskutuje"

Podczas spotkania zdecydowano, że jednym z dokumentów, który posłuży za wzór podczas tworzenia polskiego "kodeksu selekcjonera" będzie zbiór tego typu zasad obowiązujący w Belgii. Jest w nim zapisane m.in., że selekcja musi opierać się na czytelnych zasadach, osoby, którym odmówiono wstępu, muszą zostać poinformowane o powodach decyzji, przy tym nie należy dyskutować z selekcjonerem.

Były tylko dwa kluby

Do końca miesiąca uczestnicy dali sobie czas na opracowanie propozycji zasad selekcji. Będą je omawiać podczas następnego spotkania. Zaproszenie zostanie rozesłane do wszystkich klubów wynajmujących lokale od miasta.

Rozmowy to efekt tzw. testów dyskryminacyjnych, podczas których sprawdzano w marcu, czy w klubach nocnych występuje zjawisko negatywnej selekcji wobec osób o odmiennym kolorze skóry lub pochodzeniu etnicznym.

PAP/band/mz