Saperzy zdetonowali podejrzany pakunek

Warszawa

fot. Marcin Gula/tvnwarszawa.pl

Torba porzucona w kawiarni postawiła na nogi służby. Nic dziwnego, skoro znaleziono ją kilkaset metrów od hotelu, w którym zatrzymali się uczestnicy Szczytu Partnerstwa Bliskowschodniego.

Wszystko zaczęło się po godzinie 14.00. - Dostaliśmy informację o podejrzanej paczce przy ul. Królewskiej 16 - poinformował tvnwarszawa.pl oficer dyżurny straży pożarnej. - Z pobliskich budynków ewakuowaliśmy około 600 osób - dodał.

Podejrzana torba w kawiarni

Około godziny 15.00 pirotechnicy zdetonowali pakunek. - Użyli do tego mikroładunku, tak, żeby nikomu nic się nie stało - opisuje reporter tvnwarszawa.pl Marcin Gula. - Słychać było huk, przypominający głos wystrzału - dodał.

Po detonacji służby sprawdziły zawartość pakunku.

Podejrzany pakunek znaleźli pracownicy kawiarni Coffee Heaven. - Od razu poinformowali o nim służby miejskie - opowiadał Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl. - Ewakuowano pracowników pobliskich biur - dodał.

W sumie ewakuowano około 600 osób.

Zamknięta ulica

Służby, z obawy o bezpieczeństwo gości pobliskich hoteli, w tym uczestników Szczytu Partnerstwa Wschodniego, zamknęły całą ulicę. Królewska jest nieprzejezdna na odcinku od pl. Grzybowskiego do Marszałkowskiej.

fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl
fot. Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl

Zdjęcia z akcji na swoim profilu umieścił internauta Pakier:

as/roody