Sanepid po kontroli w sieciówce. "Narażono siedem tysięcy osób"

Warszawa

Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.plGreen Caffe Nero

Sanepid zakończył kontrolę kawiarni Green Caffe Nero. Dokumentację przekazał do prokuratury.

W trakcie długiego czerwcowego weekendu do Sanepidu dotarły pierwsze sygnały o zachorowaniach, a kilka dni później rozpoczęły się kontrole w kawiarniach i u producenta zaopatrującego je w ciasta. Postępowanie właśnie się zakończyło.

Wynika z nich, że po zjedzeniu ciastek zachorowały 162 osoby.

Sprawa w prokuraturze

Jak opisują przedstawiciele Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, narażonych na chorobę było około siedem tysięcy osób, ponieważ tyle wynosiła liczba sprzedanych ciastek.

- W wyniku zachorowań hospitalizowanych było 49 osób, w tym sześcioro dzieci w wieku do 14 lat – informuje rzeczniczka instytucji Joanna Narożniak.

Do zatruć doszło po wizytach w kliku kawiarniach w Warszawie. Ponadto pojedyncze zachorowania wystąpiły na terenie Krakowa, Wrocławia, Ożarowa Mazowieckiego i Legionowa. W trakcie prowadzonego dochodzenia zgłoszono także 22 zachowania wśród pracowników firmy Green Caffe Nero, z czego u siedmiu potwierdzono Salmonellozę – dodaje Narożniak.

W związku z tym, że kontrolę wykazały nieprawidłowości zarówno w kawiarniach, jak i u dostawców, sprawa została przekazana do prokuratury.

Firma przeprosiła

Krótko po tym, jako sprawie napisały media, prezes sieciówki Adam Ringer przeprosił klientów w filmie opublikowanym na Facebooku. - Coś zawiodło, wielu klientów zatruło się jedząc w naszych kawiarniach ciasta z kremem. Jesteśmy przekonani, że otrzymaliśmy partię z bakteriami od dostawców naszej piekarni. Jednocześnie panował upał, który dostał się do kawiarni i stołów ekspozycyjnych. Zawsze jest tak, że przyczyn jest wiele - stwierdził Ringer.

Prezes sieci kawiarni o zatruciuTomasz Zieliński, tvnwarszawa.pl
wideo 2/3

kz/b