Sanepid: 185 przypadków boreliozy w tym roku

Warszawa

Rumień wędrujący to charakterystyczny objawTVN24
wideo 2/5

Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny przedstawił statystyki dotyczące zachorowań na boreliozę w Warszawie i na Mazowszu. Liczba zachorowań z roku na rok rośnie.

Kleszcze nie mają wrogów, nie są pokarmem dla innych organizmów. Jedyną przeszkodą w ich rozwoju są mroźne zimy, a o te w zmieniającym się klimacie coraz trudniej. Na wiosnę wystarczy kilka ciepłych dni, by się pojawiły.

Groźne pajęczaki przenoszą niebezpieczne choroby, takie jak borelioza, czy kleszczowe zapalenie opon mózgowych. Żeby doszło do zakażenia i zachorowania, kleszcz musi być w ciele człowieka przez dłuższy czas. Jeśli zostanie szybko usunięty, ryzyko zachorowania jest minimalne.

Liczby niepokoją

Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Warszawie opublikował dane dotyczące liczby zachorowań na dwie najczęstsze choroby odkleszczowe.

Wynika z nich, że liczba zachorowań z roku na rok rośnie. W województwie mazowieckim w 2015 roku boreliozę wykryto u 1 432 osób, z kolei na kleszczowe zapalenie mózgu u 15. Już rok później słupki poszły w górę: odpowiednio o 752 przypadki (2 184 zachorowań) jeśli chodzi o boreliozę i prawie dwukrotnie (31 zachorowań) na kleszczowe zapalenie mózgu.

Dane z pierwszych półroczy trzech minionych lat:

Od początku stycznia do końca czerwca 2015 roku na boreliozę na Mazowszu zachorowało 500 osób, w tym samym okresie 2016 roku 564, a już w 2017 roku 779.

Jeżeli chodzi o samą Warszawę to z tą groźną chorobą w 2015 roku zmagało się 377 osób, a w 2016 roku 447.

Na pokleszczowe zapalenie mózgu w 2015 roku zachorowało 7 osób, rok później 8.

W pierwszym półroczu tego roku po ukąszeniu kleszcza zachorowało w Warszawie 185 osób, rok wcześniej 119, a w 2015 roku 136.

Zarejestrowane choroby w Warszawie
Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Warszawie, tvnwarszawa.pl
Zarejestrowane choroby na Mazowszu
Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Warszawie, tvnwarszawa.pl

40 procent zarażonych kleszczy

Według szacunków naukowców ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, na Mazowszu boreliozę przenosi 30 do 40 procent kleszczy. Najwięcej zarażonych pajęczaków jest w lasach Kabackim i Bielańskim.

Kleszcza można nie tylko "złapać" w lesie. Możemy je znaleźć też na przykład na drzewach przy głównej ulicy w Warszawie, na łące czy w przydomowym ogrodzie. Najważniejsze, aby po powrocie do domu dokładnie obejrzeć całe ciało.

Dobrym sposobem na ochronę przed pajęczakami są specjalne preparaty antykleszczowe. Jeśli jednak okaże się, że kleszcz wbił się w nasze ciało, należy go szybko i bezpiecznie usunąć. W aptekach dostępne są specjalne pęsety, które ułatwiają usuwanie ich skóry.

W MAGAZYNIE TVN24 OPISYWALIŚMY HISTORIĘ CHŁOPCA, KTÓRY WALCZY Z BORELIOZĄ

kz//ec