"Samochodowe Veturilo" wjedzie na buspasy. A co z motocyklami?

Warszawa

Mateusz Szmelter / tvnwarszawaZTM nie chce motocykli na buspasach

Przykłady z innych miast, Krakowa, Bydgoszczy czy ostatnio Łodzi, na razie przynajmniej nie przekonują stołecznych urzędników. Zarząd Transportu Miejskiego nie widzi na buspasach miejsca dla motocykli. Takie rozwiązanie postulował ostatnio ursynowski radny. Wyjątek ZTM robi dla taksówek, a w przyszłości być może także dla samochodów z miejskich wypożyczalni, potocznie nazwanych "samochodowym Veturilo".

Stanowisko ZTM-u w sprawie dopuszczenia motocykli na buspasy jest stanowcze. - Jesteśmy jednoznacznie na "nie" - mówi nam Andrzej Franków, wicedyrektor zarządu. - Buspasy tworzy się po to, żeby autobusy szybciej woziły ludzi. Wyznacza je się tam, gdzie częstotliwość kursowania autobusów jest duża, przynajmniej 2-3 na minutę. Każdy inny pojazd powoduje tam zakłócenia kursów - wyjaśnia Franków.

Według urzędników nie poprawiłoby to bezpieczeństwa w ruchu, a taki argument przedstawiają pomysłodawcy tego projektu. - Z tego co czytałem wynika, że w Krakowie, po wprowadzeniu tego rozwiązania, wzrosła liczba wypadków z udziałem motocyklistów - odpowiada Franków.

Jakie są zagrożenia bezpieczeństwa? Miejski urzędnik podaje przykład. – Kierowca osiemnastometrowego autobusu, który wiezie kilkadziesiąt osób, musiałby zwracać jeszcze uwagę na motocyklistę, który może go nieprawidłowo wyprzedzać - ocenia.

Warto jednak przypomnieć, że dane, które przytacza wicedyrektor, można różne interpretować. - Motocyklistów jest po prostu więcej, bo od sierpnia zeszłego roku jednośladem o pojemności do 125 cm sześciennych może jeździć każdy kierowca z kategorią B - zwracała uwagę w rozmowie z portalem tvn24.pl asp. Joanna Biel–Radwańska z krakowskiej drogówki.

Czytaj też: motocykle na buspasy w Łodzi mogą wjeżdżać od niedzieli.

Taksówki lepsze niż motocykle?

W stolicy buspasami, poza autobusami i pojazdami przewożącymi niepełnosprawnych, mogą poruszać się także taksówki. Urzędnicy przyznają, że dzięki takiemu rozwiązaniu zmniejszyła się liczba prywatnych samochodów poruszających się po centrum. Mniejsze są także korki.

W przyszłości buspasami miałby też jeździć samochody wypożyczane na zasadach miejskiego carsharingu. - To jeden z przywilejów, który mógłby przekonać warszawiaków do zostawienia swojego samochodu w domu - mówi Franków. Zaznacza jednak, że decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta.

Jaka jest droga do uruchomienia wypożyczalni? - czytaj więcej.

Urzędnicy zwracają też uwagę, że po wprowadzeniu carsharingu na buspasy wjedzie około 500 samochodów, gdyby jednak udostępnić je motocyklistom, to liczba jednośladów na buspasach byłaby zdecydowanie wyższa.

Radny odgrzał temat

Pomysł wprowadzenia motocykli na buspasy nie jest nowy. W lutym ubiegłego roku wprowadzenie takiego rozwiązania deklarował ówczesny wiceprezydent Warszawy, teraz kojarzony głównie z tzw. aferą bemowską, Jarosław Dąbrowski. Pomysłu jednak nie zrealizowano.

W ubiegłym tygodniu interpelację do ZTM-u w tej sprawie napisał jeden z ursynowskich radnych.

jb/lulu