Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Samochód oblany silnie żrącym kwasem. "Użyto ok. 60 kg substancji"

Warszawa

archwium TVNNa miejsce wezwano straż pożarną

Samochód osobowy został oblany kwasem na jednej z ulic w centrum Piastowa (woj. mazowieckie). Silnie żrący kwas siarkowy zniszczył auto. Strażacy zneutralizowali niebezpieczną substancję, a sprawę bada policja. Pierwszą informację otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Zgłoszenie o zdarzeniu na ul. Piłsudskiego w Piastowie wpłynęło do straży pożarnej o godzinie 17.40.- Samochód osobowy został oblany nieznaną substancją. Na miejscu są cztery zastępy straży pożarnej, w tym specjalna grupa ratownictwa chemicznego, która ustaliła, że substancja to najprawdopodobniej kwas siarkowy - poinformował po godz. 19 kpt. Karol Kroć, rzecznik prasowy straży pożarnej w Pruszkowie.

Jak zaznaczył, służby wstępnie przyjmują, że użyto ok. 60 kg substancji.

Strażak powiedział, że kwas zaczął reagować z pojazdem, zaczął wydzielać się fetor i to prawdopodobnie nieprzyjemny zapach zwrócił uwagę osób, które zgłosiły zdarzenie do straży.

Silnie żrący kwas

- Kwas jest silnie żrący i nie wolno go wdychać - poinformował kpt. Kroć i dodał, że samochód został zniszczony. Jak podkreślił, nie ma informacji, by ktoś został poszkodowany w tym zdarzeniu. Strażacy zabezpieczyli i zneutralizowali substancję, aby nie dostała się do gruntu.- Wyznaczyliśmy strefę bezpieczeństwa na kilkadziesiąt metrów - poinformował kpt. Kroć i zaznaczył, że nie było potrzeby ewakuacji. Mieszkańców pobliskiego bloku poinformowano, by nie otwierać okien na czas akcji. W trakcie akcji występowały też utrudnienia w ruchu.

Właściciel samochodu przesłuchany

Okoliczności zdarzenia bada policja. - Ustaliliśmy właściciela oblanego opla. Został przesłuchany. Nikt nie został zatrzymany - poinformował nas Piotr Świstak z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Jak dodał, że policjanci sprawdzą, czy w miejscu zdarzenia jest monitoring.

Więcej w serwisie Kontakt24.

aka//tka//Kontakt24