"Samo mówienie nie wystarczy". Fornalik nie zadowoli się remisem

Warszawa

We wtorek na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zagra z Anglią. Trener Fornalik do rywali podchodzi z respektem, ale twierdzi, że remis go nie zadowoli. - Sposób rozegrania tego meczu może być różny, ale cel pozostaje jeden: zwycięstwo - zapowiedział selekcjoner.

Mecz z Anglią ma pokazać Fornalikowi, w jakim miejscu jest jego drużyna. - Da nam odpowiedź, w którym miejscu jesteśmy po kilku zmianach. Jakie mamy problemy i w jakim kierunku możemy pójść - przyznał.

Do rywali podchodzi z respektem, ale też z wiarą w umiejętności swoich piłkarzy.

- Zdajemy sobie sprawę, z kim gramy, ale wiemy też na co nas stać. Żadnych filmów mobilizujących dodatkowo piłkarzy nie przewidujemy. Nasza motywacja jest już wystarczająco duża - zapewnił selekcjoner.

Wie, ale nie powie

Dobę przed pierwszym gwizdkiem ma jeszcze kilka wątpliwości personalnych. Ustalił już jednak, kto wystąpi w bramce.

- Wiemy, kto będzie bronił, jednak w żadnym wypadku nie ogłosimy tego dzisiaj. Pierwszy dowie się sam zainteresowany. Jeśli chodzi o cały skład, to pozostało kilka wątpliwości, ale jesteśmy coraz bliżej podjęcia decyzji - wyjaśnił. O miejsce między słupkami rywalizują Przemysław Tytoń i Tomasz Kuszczak. Pierwszy mecz z RPA skończył z czystym kontem, ale nie zachwycił, swoją niepewnością irytował zwłaszcza przy dośrodkowaniach. Drugi z kolei doskonale zna Anglików. Większą część kariery spędził na Wyspach, ale w kadrze ostatni raz zagrał dwa lata temu, i w dodatku ani razu z Marcinem Wasilewskim i Damienem Perquisem przed sobą.

Psychika Eugena w porządku

We wtorek do dyspozycji selekcjonera będzie już Eugen Polanski, który w czwartek wyleciał do Niemiec, bo oczekująca na poród jego żona miała problemy zdrowotne. Piłkarz FSV Mainz w poniedziałek już trenował z kolegami. - Warunek był taki, że z jego psychiką ma być wszystko w porządku. Sprawy zostały tak załatwione, iż mógł wrócić do nas i jest gotowy do meczu - zapewnił Fornalik.

Remis możliwy, gdy gra się o wygraną

Wierzy, że jego podopieczni przełamią złą passę w potyczkach polsko-angielskich. Polacy wygrali dotąd tylko raz.

- Skoro tyle lat przegrywaliśmy z Anglikami, to gdzieś tkwił problem. Jak jest teraz? Mamy ludzi pełnych wiary w to co robią. Oczywiście samo mówienie nie wystarczy. Można motywować, ale potem po prostu trzeba wyjść na boisko i dać z siebie wszystko - zapewnił. Dlatego jego piłkarze nie mogą grać na remis. - Ktoś mądry powiedział kiedyś, że jeśli gra się na remis, to można przegrać. Jeśli zaś stara się o zwycięstwo, to można zremisować. Sposób rozegrania tego meczu może być różny, ale cel pozostaje jeden: zwycięstwo - podsumował.

SPRAWDŹ, JAKA BĘDZIE POGODA PODCZAS MECZU NA TVNMETEO.PL

Czytaj też na tvn24.pl

Początek meczu na Stadionie Narodowym o godz. 21.Relacja "minuta po minucie" w tvn24.pl

twis//tvn24.pl