Sąd w sprawie gruntu pod Złote Tarasy: samorządowcy niewinni

Warszawa

Dawid Krysztofiński / tvnwarszawa.plZłote Tarasy

Sąd rejonowy uniewinnił w poniedziałek samorządowców oskarżonych w sprawie przekazania gruntów pod budowę Złotych Tarasów. Wyrok nie jest prawomocny.

- Wyrok został wydany dzisiaj. Dotyczy 4 osób - Jerzego G., który był wówczas członkiem zarządu gminy Warszawa-Centrum, Jana W., burmistrza tej gminy, a także Wojciecha S., zastępcy burmistrza i Bogdana M., członka zarządu - mówi tvnwarszawa.pl Agnieszka Domańska, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie. – Sąd rejonowy Warszawa-Śródmieście ich uniewinnił - dodaje.

Według sądu brak jest dowodów, by podsądni byli świadomi łamania prawa, bo jako niespecjaliści mogli zaufać zapewnieniom podwładnych, iż umowa jest zgodna z prawem. Sąd podkreślił, że wyliczone przez biegłych wartości działek różniły się między sobą.

Podjęli uchwałę

Sprawa dotyczy gruntów, które zostały przekazane w 2001 roku.

- Chodzi o podjęcie uchwały w sprawie wniesienia do kapitału zakładowego spółki Złote Tarasy prawa własności nieruchomości położonej w Warszawie w rejonie Dworca Centralnego, al. Jana Pawła II, Złotej i Emilii Plater - wyjaśnia Domańska.

Rzeczniczka przypomina, że wyrok jest nieprawomocny. Prok. Przemysław Nowak powiedział PAP, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie wystąpi o pisemne uzasadnienie wyroku, a po jego analizie zdecyduje, czy składać apelację.

Proces czterech samorządowców zaczął się w 2009 r.

Jak ustaliła prokuratura, w 2001 r. o zwrot nieruchomości ubiegali się przed sądem administracyjnym spadkobiercy byłych właścicieli, a oskarżeni o tym fakcie wiedzieli. Według prokuratury wartość działek została także zaniżona o 101 mln zł.

Kontrowersyjne decyzje

Według prokuratury Jan W. i Jerzy G. w lutym 2001 r. przekroczyli swoje uprawnienia, głosując za podjęciem uchwały w sprawie wniesienia do kapitału zakładowego spółki Złote Tarasy prawa własności nieruchomości, choć roszczenia spadkobierców uniemożliwiały zbycie działek. W związku z tym podjęcie uchwały miało być działaniem na szkodę ich interesu.

Śledztwo w sprawie Złotych Tarasów toczyło się od 2001 r., po zawiadomieniu spadkobierców działek.

W toku postępowania były dołączane kolejne zawiadomienia, m.in. ówczesnego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego z kwietnia 2003 r., dotyczące nieprawidłowości w powstaniu i funkcjonowaniu spółki oraz Najwyższej Izby Kontroli z marca 2004 r. Według NIK decyzje podejmowane przez zarząd gminy w latach 1998-2002 doprowadziły do szkody w kwocie 120 mln zł.

PAP,ran/mz