Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Sąd skazał sędziego. Ukradł 50 złotych

Warszawa

TVN 24Wyrok zapadł w piątek

Usunięcie ze stanu sędziowskiego to wyrok jaki wydał w piątek łódzki sąd badający sprawę dyscyplinarną wiceprezesa Sądu w Żyrardowie Mirosława T., któremu zarzuca się kradzież 50 zł na stacji paliw.

Jak poinformował PAP rzecznik SA Piotr Feliniak, to najwyższa kara dyscyplinarna, jaką mógł orzec sąd dyscyplinarny w tej sprawie.

Orzeczenie jest nieprawomocne i sędzia T. może się od niego odwołać do Sądu Najwyższego.

Feliniak poinformował również, że sąd dyscyplinarny utrzymał wcześniejszą decyzję o obniżeniu o 25 procent wynagrodzenia sędziego i odsunięciu go od orzekania.

"Wziął nieświadomie"

Do kradzieży doszło 3 marca. Wtedy sędzia Mirosław T. miał zabrać banknot położony na ladzie przez kobietę, gdy ta na chwilę odwróciła się od kasy. Twierdził, że zrobił to "nieświadomie".

Zgodnie z przepisami Prawa za wykroczenie - a tak kwalifikowany jest zarzut kradzieży 50 zł - sędzia może odpowiadać tylko dyscyplinarnie.

Nie było więc policyjnego ani prokuratorskiego śledztwa czy dochodzenia, bo prawo do wszystkich czynności miał rzecznik dyscyplinarny. W ramach postępowania możliwe było tylko umorzenie sprawy albo skierowanie wniosku do sądu dyscyplinarnego.

Rzecznik dyscyplinarny sądu w Płocku, któremu podlega żyrardowski sąd, przesłuchał jako świadków osoby, które wraz z sędzią Mirosławem T. podróżowały tym samym samochodem.

Wcześniej policja przekazała do płockiego sądu okręgowego zgromadzone w sprawie materiały dowodowe, w tym zapis monitoringu ze stacji paliw.

Na koniec rzecznik wystąpił z wnioskiem o ukaranie sędziego do Sądu Dyscyplinarnego w Łodzi, a ten w piątek wydał wyrok.

"Nie jest godny zawodu"

Jak podał sędzia Feliniak - sąd w uzasadnieniu stwierdził, że materiał dowodowy wskazuje, iż sędzia T. jest winny popełnienia czynu, a jego działanie było zamierzone. Tym samym "nie dał wiary T., który twierdził m.in., że jego działanie było nieświadome". Sąd uznał jednocześnie, że osoba popełniająca taki czyn nie jest godna wykonywania zawodu sędziego i dlatego wymierzył mu najwyższą możliwą karę.

Oznacza ona, że osoba usunięta ze stanu sędziowskiego traci prawo do wszystkich wynikających z tego uprawnień - począwszy od przynależnego mu immunitetu, skończywszy na prawie do przejścia w stan spoczynku.

PAP/jr/r

Dożywocie dla Mariusza B.TVN24
wideo 2/2