"Są dowody, że ratusz nie wywiązał się z umowy"

Warszawa

MSNWnętrze Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Nowy konkurs na projekt Muzeum Sztuki Nowoczesnej nie rozwiąże zasadniczego problemu: prace uległy zatrzymaniu ze względu na brak politycznej wizji, a nie trudności w procesie planowania - piszą w liście prezydent Warszawy i ministra kultury Paweł Althamer, Daniel Libeskind i Adam Szymczyk.

"My, niżej podpisani, członkowie Jury Konkursu na Projekt Architektoniczny Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie w 2006 i 2007 roku, jesteśmy zdumieni i głęboko zaniepokojeni opublikowanymi w polskiej prasie (...) doniesieniami o zerwaniu przez Miasto Stołeczne Warszawa umowy z Architektem Muzeum Sztuki Nowoczesnej" - napisali sygnatariusze oświadczenia przesłanego we wtorek PAP. Oświadczenie zostało przekazane do prezydent m. st. Warszawy i do ministra kultury.

Podpisali się pod nim m.in.: artysta Pawel Althamer, architekci Daniel Libeskind, Bohdan Paczowski, historyk sztuki i kurator wystaw Anda Rottenberg, dyrektor galerii Tate w Londynie Nicholas Serota, dyrektor Design Museum w Londynie Deyan Sudjic, dyrektor Kunsthalle w Bazylei Adam Szymczyk.

"Niepowetowana strata"

Zdaniem sygnatariuszy oświadczenia, jest niepojęte, że Warszawa chce nałożyć na architekta Christiana Kereza karę finansową i "odmawia wzięcia odpowiedzialności za porażkę projektu". "Każda umowa zawiera zapisy o wynikających z niej obowiązkach dla obydwu stron. My zaś uważamy, że istnieją dowody na niewywiązanie się Ratusza ze zobowiązań zapisanych w umowie. Byłoby niepowetowaną stratą, gdyby projekt, nad którym trwają już zaawansowane prace, i w który w ciągu ostatnich pięciu lat zainwestowano tak wiele środków, czasu i wysiłku wielu osób został po prostu wyrzucony do kosza. Czy jest jakieś wyjście z tego impasu? Być może tak" - czytamy w oświadczeniu.

Członkowie jury poprzednich konkursów na projekt architektoniczny Muzeum Sztuki Nowoczesnej uważają, że "kolejny konkurs i kolejna lokalizacja nie rozwiążą zasadniczego problemu: prace nad projektem uległy zatrzymaniu ze względu na brak politycznej wizji i determinacji, a nie ze względu na trudności w procesie planowania".

"Wszyscy popełnili błędy"

"Wydaje się, że brakuje nadzoru na najwyższym szczeblu, absolutnie niezbędnego w przypadku projektu publicznego o tak wielkiej skali, a odpowiedzialność przenoszona jest na urzędników, których - przy całym ich profesjonalizmie - nie powinno się obciążać obowiązkiem podejmowania decyzji leżących w gestii wybranych przez wyborców przedstawicieli władz. Żadna ze stron nie prezentuje w tej sprawie w pełni obiektywnego punktu widzenia, i z całą pewnością wszyscy zainteresowani popełnili do tej pory błędy, jednak niżej podpisani wyrażają przekonanie, że - przy woli Miasta Stołecznego Warszawy do znalezienia rozwiązania - projekt Christiana Kereza uda się zrealizować. Warszawa i Polska w pełni zasługują na Muzeum Sztuki Nowoczesnej światowej klasy. Wciąż jeszcze można odwrócić obecny bieg wydarzeń" - przekonują podpisani pod dokumentem.

W oświadczeniu napisano też, że wydaje się oczywiste, iż od czasu ogłoszenia zwycięskiego projektu Miasto Stołeczne Warszawa dokładało wszelkich starań, by nie doczekał się on realizacji, nakładając na architekta żądania niemożliwe do spełnienia. "Winą za nieudolność i bierność Ratusza obarcza się teraz architekta, na którego barki składa się odpowiedzialność za porażkę przedsięwzięcia i grozi się karą. Jest rzeczą zdumiewającą, że Miasto Stołeczne Warszawa obarcza architekta winą za nieuzyskanie w terminie pozwolenia na budowę, podczas gdy samo nie posiadało na własność - i nadal nie posiada - całego terenu przeznaczonego pod budowę" - zwracają uwagę sygnatariusze oświadczenia.

Ich zdaniem "wola polityczna, zawodowa konsekwencja i determinacja wszystkich stron" są niezbędne, by zbudować porozumienie i realizować projekt. Członkowie jury zwracają uwagę, że powołanie do życia muzeum jako instytucji to wielkie osiągnięcie. "Jego nieprzerwana i wysoko oceniana na całym świecie działalność w tymczasowej siedzibie jest możliwa dzięki oddaniu i kompetencjom dyrektora muzeum, Joanny Mytkowskiej, i jej zespołu współpracowników, których działania w dziedzinie kultury zyskują uznanie na całym świecie. Wystarczy wyobrazić sobie co mogliby osiągnąć dysponując nowym, odpowiadającym potrzebom budynkiem muzeum" - piszą.

Ratusz odpowie osobiście

"Dostaliśmy ten list osobiście, więc odpowiemy nadawcom tego listu osobiście. Nie chcemy odpowiadać przez media" - powiedziała Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza. "Przygotowujemy się do nowego konkursu i chcemy, żeby został on ogłoszony jeszcze w tym roku" - dodała.

"Nasze zdanie się nie zmienia. Oczywiście przyjmujemy wyrazy troski o to, żeby Muzeum Sztuki Nowoczesnej zostało zbudowane i (...) chcemy, żeby ten obiekt powstał na placu Defilad" - podkreśliła Kłąb.

Przedstawiciele władz miasta ogłosili w ubiegłym tygodniu, że odstępują od umów zawartych z architektem Muzeum Sztuki Nowoczesnej Christianem Kerezem, z winy projektanta. Wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz zapowiedział, że prawdopodobnie zostanie rozpisany nowy konkurs na projekt muzeum.

Minister może mediować

Minister kultury Bogdan Zdrojewski przekonywał, że Muzeum Sztuki Nowoczesnej powstanie, bo to jedna z najważniejszych inwestycji w sferze polskiej kultury. "Są dwa scenariusze - pierwszy, że zostanie rozpisany nowy konkurs; drugi, że poprzez negocjacje można w jakimś sensie odkupić prawa autorskie. Deklaruję chęć uczestniczenia w negocjacjach jako mediator, jeżeli będzie taka potrzeba. To przedsięwzięcie może realizować zespół architektów np. warszawskich" - ocenił minister.

Muzeum Sztuki Nowoczesnej zostało powołane w 2005 r. Muzeum Sztuki Nowoczesnej jest państwową instytucją kultury, współprowadzoną przez resort kultury oraz miasto stołeczne Warszawa. Od kilku lat funkcjonuje w budynku przy ul. Pańskiej. Niebawem ma przenieść się do pobliskiego pawilonu meblowego Emilia przy ul. Emilii Plater.

PAP//wp/b