Rzucają tak, że nie widać piłki. Diamenty z Warszawy uczą softballu

Warszawa

Diamenty uczą softballu

- W tym sporcie liczy się siła, sprawność, szybkość i intelekt - reklamowały uprawiany przez siebie softball, do niedawna olimpijską dyscyplinę sportu, zawodniczki Warsaw Diamonds. Mistrzynie Polski w siedzibie TVN24 opowiadały nie tylko o swoim zajęciu i tłumaczyły zawiłość przepisów, ale też oddały kilka profesjonalnych narzutów, a Tori - jedna z nich - zademonstrowała siłę, z jaką wyrzuca piłkę z dłoni.

Softball to młodszy brat baseballu, do 2012 roku dyscyplina widniejąca w olimpijskim kalendarzu. "Wynaleziono" ją w Chicago, a istnieje od lat 80. XIX w. W Polsce softball tak naprawdę dopiero raczkuje. Polski Związek Baseballu i Softballu powstał w 1978 roku, a panie swoją ligę mają raptem od ośmiu lat.

Narzuca Tori

Kilka różnic

Jak w baseballu, też używa się baz, kija i piłki. Ale są pewne różnice. - Boisko jest bardzo podobne, tylko trochę mniejsze, no i są mniejsze odległości między bazami. Główna różnica to jednak narzut: jest z dołu, a nie z góry. Plus piłka, jest trochę większa - tłumaczyły dziewczyny z Warsaw Diamonds. Na co dzień trenują na stołecznym Mokotwie, a mecze rozgrywają na Bródnie, na specjalnie dostosowanych do tego celu boiskach, bo takich z prawdziwego zdarzenia, typowo softballowych, w Warszawie po prostu brakuje.

O sile Diamentów nie decydują wcale warszawianki z krwi i kości. W drużynie są np. Białorusinka, jest też Hiszpanka czy Brytyjka.

Ciężko trenują

- Ciężko trenujemy, a robimy to cały rok. Zimą na hali, latem na boisku - opowiadał trener Łukasz Kujawa. Niektóre z dziewczyn trenują już po dziesięć lat.

Jak same mówią, softball pochłonął je w takim stopniu, że na treningi nie chodzą tylko wtedy, gdy powali je kontuzja albo choroba.

Diamenty z pucharem Polski
softball.pl

twis, sport