Ruszył proces znanego muzyka Dariusza K. "Stres po rozstaniu z byłą żoną"

Warszawa

TVN24Ruszył proces Dariusza K.

Przed sądem rejonowym dla Warszawy - Mokotowa ruszył proces Darisuza K. Muzyk miał śmiertelnie potrącić samochodem przechodzącą na pasach 63-letnią kobietę, będąc pod wpływem narkotyków. Częściowo przyznał się do winy.

Dariusz K. odmówił odpowiedzi na pytania sądu, ale złożył oświadczenie, z którego wynika, że czuje winę i częściowo przyznaje się do zarzutów. Częściowo, jak twierdzi, sytuacji nie pamięta.

Muzyk podkreślał, że nie brał tego dnia narkotyków, ale zażywał je dzień wcześniej i zmieszał ze środkami na uspokojenie. Tłumaczył to stresem związanym z rozstaniem z byłą żoną.

Podkreśla także, że feralnego dnia jechał z dopuszczalną prędkością. Poczuł się gorzej i chciał z jazdy zrezygnować, ale ponaglał go kierowca, jadący za nim, więc przyspieszył. Reszty nie pamięta. Dopiero od osób zgromadzonych przy wypadku miał dowiedzieć się, że potrącił kobietę.

Świadkowie: samochód jechał za szybko

Przesłuchiwani byli także świadkowie wypadku. Podkreślali, że samochód jechał z dużą prędkością i z dużą siłą wjechał w przechodzącą po pasach kobietę. Zderzenie miało ją odrzucić kilka metrów nad ziemię. Dodali także, że kierowca nawet nie usiłował pomóc rannej i dopiero po chwili wyszedł z samochodu.

Dariusz K. w trakcie procesu prosił o przebaczenie i ubolewał, że nie jest w stanie naprawić tego, co zrobił.

Grozi mu do 12 lat więzienia. Następna rozprawa odbędzie się 1 kwietnia.

PROKURATOR I OBROŃCA O PROCESIE DARIUSZA K.:

Prokurator i obrońca o procesie
TVN24

ep/r