Rusza budowa jednego z ostatnich projektów Kuryłowicza

Warszawa

Tak będzie wyglądał biurowiec Wola Center / fot
Tak będzie wyglądał biurowiec Wola Center / fot
Tak będzie wyglądał biurowiec Wola Center / fot. materiały inwestora
Tak będzie wyglądał biurowiec Wola Center / fot. materiały inwestora
Tak będzie wyglądał biurowiec Wola Center / fot
Tak będzie wyglądał biurowiec Wola Center / fot
Tak będzie wyglądał biurowiec Wola Center / fot. materiały inwestora
Tak będzie wyglądał biurowiec Wola Center / fot. materiały inwestora
Tak będzie wyglądał biurowiec Wola Center / fot
Tak będzie wyglądał biurowiec Wola Center / fot

Gotowe ściany szczelinowe, początek kopania podziemnego garażu i pierwsze negocjacje z najemcami - tak wygląda sytuacja Wola Center, biurowca na Woli, jednego z ostatnich projektów Stefana Kuryłowicza.

O inwestycji portal tvnwarszawa.pl informował już na początku września, kiedy firma LC Corp, deweloper należący do holdingu Getin - podpisał z Budimexem wart 170 milionów złotych kontrakt na budowę biurowca przy Przyokopowej. Wykonawca kończy właśnie ściany szczelinowe i lada chwila zacznie wykop pod podziemny garaż.

Pęknięta skorupa skrywa kryształ

W środę inwestor oficjalnie zaprezentował projekt. Konferencja odbyła się w Muzeum Powstania Warszawskiego. Nie przypadkiem. - Chcemy, by nasz projekt przyczynił się do uporządkowania okolicy, która do tej pory prezentowała się po prostu źle - podkreślał Tomasz Wróbel, kierujący inwestycją. Firma LC Corp współpracuje z Muzeum Powstania także przy innym projekcie - jest mecenasem szykowanego właśnie wydania filmu "Miasto Ruin" na DVD.

Przy okazji przekonywał, że budynków Róży Luksemburg, które jeszcze niedawno stały na działce przy ul. Przyokopowej, nie dało się uratować. - Były zanieczyszczone ciężkimi metalami po fabryce świetlówek. Nikt nie chciał by w nich pracować, ani tym bardziej mieszkać (poprzedni właściciel chciał tu budować lofty - red.). Ten budynek stał się dla miasta problemem i cieszę się, że pomogliśmy się z nim uporać - dodał.

Na terenie dawnych zakładów powstanie niecodzienny, nowoczesny biurowiec. - Zewnętrzne elewacje będą czarne, a wewnętrzne - przeszklone, z szyb ustawionych pod różnymi kątami, będą się mienić jak kryształ ukryty w tej czarnej skorupie - malowniczo opisuje projekt Marek Kuryłowicz, syn profesora Stefana Kuryłowicza, który w czerwcu tego roku zginął w katastrofie awionetki w Hiszpanii.

W parterze budynku znajdą się lokale użytkowe. - Chcemy, by pojawiły się tu restauracje, które trochę ożywią okolice muzeum. Dziś tylko ono przyciąga tu ludzi, ale wokół nie ma nic ciekawego - zauważył Wróbel.

4500 metrów na jednym piętrze

Sam biurowiec też nie będzie typowy. - Z jednego z najlepszych projektów Stefana, biurowca Focus, zapożyczyliśmy rozwiązanie w postaci dużego, wysokiego, przeszklonego patio. Można będzie je wynajmować, organizować w nim imprezy. To kolejny element, który ma ożywiać okolicę także po godzinach pracy - mówił Marek Kuryłowicz.

Budynek będzie składał się z czterech skrzydeł. Będzie też miał cztery osobne wejścia. Na najniższych kondygnacjach będzie aż 4500 metrów powierzchni biurowej. - To ważne, bo tak blisko centrum Warszawy nie ma biur, które oferowałyby tyle metrów na jednym piętrze - zwrócił uwagę Tomasz Czuba z firmy doradczej Jones Lang LaSalle, która komercjalizuje obiekt. - Jest położony 200 metrów od przyszłej stacji metra, bardzo nowoczesny i bardzo ekonomiczny. Mimo kryzysu, wierzymy że znajdą się chętni na wynajem biur - dodał i zapewnił, że pierwsze rozmowy już się toczą.

Łączna powierzchnia biur i lokali użytkowych wyniesie 31 tys. mkw. Wiadomo już, że głównym najemcą będzie sam holding Getin, który przenosi część biur z Wrocławia do Warszawy. - Możemy zająć ponad 50 proc. budynku, ale możemy też zrezygnować z części, jeśli będzie popyt - zapewnił prezes LC Corp Dariusz Niedośpiał.

Budynek ma być gotowy w 2013 roku.

Karol Kobos