Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Ruchy Miejskie przeciw sprzedawaniu terenów zielonych

Warszawa

Tadeusz Rudzki / Wikimmedia (CC BY-SA 4.0)Kamionkowskie Błonia Elekcyjne

- Nie zgadzamy się na komercjalizację terenów zielonych - oświadczyła w sobotę Justyna Glusman, kandydatka komitetu Miasto Jest Nasze – Ruchy Miejskie na prezydenta Warszawy. Komitet ocenia, że mogło dojść do nielegalnej sprzedaży części Kamionkowskich Błoni Elekcyjnych.

- Z naszych obliczeń wynika, że w ostatnich latach miasto straciło na wycince drzew- powiedziała Glusman podczas konferencji prasowej w parku przy Kamionkowskich Błoniach Elekcyjnych na Pradze Południe.

Rzecznik komitetu Jan Popławski dodał, że "miasto wyprzedaje" także tereny zielone, które są historyczne i zabytkowe, czego przykładem jest sprzedana w 2016 roku deweloperowi "pod zabudowę" część parku przy Błoniach Elekcyjnych.

Popławski zwrócił uwagę, że w tym miejscu wybierano polskich królów (w 1573 Henryka Walezego i w 1733 Augusta III Sasa – PAP) i zostało ono wpisane do rejestru zabytków.

Kandydat do Rady Dzielnicy Praga Południe Jan Baran z Miasto Jest Nasze poinformował, że już na początku 2017 roku stowarzyszenie wskazywało, że ta sprzedaż jest "niezgodna z interesem publicznym, zabiera miastu i mieszkańcom duży teren zielony oraz jest nieracjonalna", a do jego sprzedaży konieczna jest zgoda konserwatora zabytków. - Ratusz odpowiadał, że sprzedaż dokonała się zgodnie z prawem - mówił Baran.

Następnie kandydat omówił dokument pokontrolny biura kontroli Urzędu Miasta, do którego dotarły stowarzyszenia Miasto Jest Nasze i Wiatrak. - W wielu miejscach, urzędnicy (…) potwierdzają nasze zarzuty - stwierdził Baran. Dodał, że po kontroli powstała także ekspertyza prawna, jednak nie została upubliczniona. - Ratusz "zasłania się kwestiami proceduralnymi" - poinformował.

Pokazać ekspertyzę

Kandydat zaapelował do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, aby upubliczniła tę ekspertyzę. - Jest w interesie mieszkańców, aby byli poinformowani, czy sprzedaż tego terenu parkowego była zgodna z prawem, czy też nie. (…) Jeżeli ekspertyza ta mówi, że sprzedaż była niezgodna z prawem, apelujemy do pani prezydent, żeby wszczęła procedurę zmierzającą do powrotu działki do miasta - oświadczył Baran.

Kandydat do Rady Dzielnicy Saska Kępa Tadeusz Rudzki ze Stowarzyszenia Wiatrak stwierdził, że w stolicy dzielnicy praktykowana jest "taktyka salami krojenia naszych parków".

- Jesteśmy przerażeni, co jeszcze może się stać w naszej dzielnicy, (…) chcemy zatrzymać to szaleństwo, mamy dość wyprzedaży terenów zielonych - podkreślił.

Dodał, że chodzi także o "skwery na Saskiej Kępie i różne miejsca na Gocławiu, gdzie już prawie nic się nie da wybudować, bo wszystko jest już zabudowane, to jest też działka w Parku Skaryszewskim".

Kandydat do Rady Miasta Stefan Gardawski z Miasto Jest Nasze zwrócił uwagę, że na Błoniach Elekcyjnych deweloper kupił "ogromny teren, dwuhektarowy" i – jak ocenił - "na budowie dwóch budynków się nie skończy".

- Kilka tygodni temu dowiedzieliśmy się, że Rada Warszawy zmierza do uchwalenia (w tym miejscu - PAP) nowego planu zagospodarowania przestrzennego, (…) nie wiemy, z jakich powodów miasto planuje uchwalenie nowego planu, tym bardziej, że ponad połowa dzielnicy nie ma tych planów zagospodarowania - stwierdził Gardawski.

Dziesięć minut do parku

Glusman przypomniała, że jej komitet zawarł w programie "5-10-15" postulat, aby "każdy mieszkaniec miał maksymalnie dziesięć minut odległości od miejsca zamieszkania do terenu zielonego".

Mówiła też o postulacie, aby "bilans zieleni w każdej dzielnicy – a nie w całym mieście – był pozytywny w każdym roku". - Czyli, jeżeli dana dzielnica wytnie określoną ilość drzew, to ustanowimy przelicznik, według którego konkretna liczba drzew w danym roku będzie musiała być nasadzona w tej dzielnicy - wyjaśniła.

- Oprócz tego postulujemy, aby urząd (miasta - PAP) działał w sposób transparentny, a także miejskie spółki, które właśnie tutaj bardzo aktywnie biorą udział w wyprzedawaniu terenów zielonych - zaznaczyła kandydatka na włodarza stolicy. - Będę zwiększać liczbę terenów zielonych, bo warszawiacy na to zasługują - zadeklarowała.

Zobacz podsumowanie "Debaty warszawskiej", która odbyła się w piątek:

Podsumowanie. Sławomir Antonik TVP/TVN24
wideo 2/12

PAP/mś