Rozwinęli przejście przy Centralnym. Tak walczą o pasy

Warszawa

Tomasz Zieliński/ tvnwarszawa.plHappening przy Dworcu Centralnym

Czarno-biały materiał imitujący przejście dla pieszych rozwinęli w samo południe w centrum Warszawy walczący o "zebrę" w tym miejscu. Protestujemy, bo Warszawa toleruje bariery - mówili.

Happening w Alejach Jerozolimskich, przy rondzie Czterdziestolatka, to wspólny pomysł Towarzystwa Przyjaciół Szalonego Wózkowicza, Zielonego Mazowsza i Fundacji Mama. Osoby na wózkach, z wózkami dziecięcymi i rowerami protestują, bo miasto chce przebudować podziemia w tej okolicy, ale przejść na powierzchni w planach nie ma.

Czytaj więcej na ten temat.

Przeciwko barierom

- Wyrażamy nasz sprzeciw wobec polityki Warszawy, która toleruje bariery, które napotykają osoby z niepełnosprawnością przy Dworcu Centralnym - mówił Marek Sołtys, znany jako Szalony Wózkowicz.

- Aby przedostać się na drugą stronę ulicy, musimy zjeżdżać pod ziemię lub przejechać na wózku nawet trzy kilometry - tłumaczył.

Czytaj też: nowe pod ziemią, stare na górze.

Szalony Wózkowicz o problemie z brakiem przejść naziemnych przy Centralnym
Tomasz Zieliński/ tvnwarszawa.pl

Panie z Fundacji Mama podkreślały z kolei, że brak przejść w tym miejscu to dyskryminacja nie tylko niepełnosprawnych, ale i kobiet, które usiłują poruszać się po mieście z wózkami.

Happening wsparły mamy działające na rzecz poprawy komunikacji pieszej w stolicy
Tomasz Zieliński/ tvnwarszawa.pl

Nikt z ratusza nie przyszedł