Rozszerzyli granice lotniska, aby walczyć z naciągaczami

Warszawa

archiwum TVN24Zmiany na Lotnisku Chopina

Lotnisko Chopina zaostrza walkę z taksówkarzami, którzy bez pozwolenia działają w jego okolicach. Aby skuteczniej walczyć z naciągaczami formalnie przesunięto granice portu. Zwiększy się również liczba patroli służb.

Dotychczas granice lotniska kończyły się wzdłuż ścian terminala. Teraz, za zgodą Urzędu Lotnictwa Cywilnego, zostały przesunięte aż do ulicy Gordona Benetta.

- Dzięki temu możemy kontrolować osoby, które prowadzą działalność gospodarczą bez zgody lotniska na parkingu i drogach dojazdowych. Dotyczy to na przykład handlu czy taksówek – tłumaczy nam Przemysław Przybylski, rzecznik Lotniska Chopina.

Będzie więcej patroli

Ta zmiana pozwoli służbom kontrolować przede wszystkim taksówkarzy, którzy nagabują klientów, choć nie mogą stać tuż tuż przed terminalem (nie są z korporacji, z którymi współpracuje oficjalnie lotnisko). Pasażerowie, szczególnie obcokrajowcy, często padali tu ofiarą naciągaczy.

Przybylski informuje, że będzie też więcej patroli straży ochrony lotniska. Również policja ma zwracać większą uwagę na osoby pracujące tutaj bez zgody władz portu. Na rozszerzonym terenie lotniska znajdują się także kamery monitoringu, dzięki którym będzie można wyłapywać nielegalne taksówki.

Pierwsze informację podało Radio Zet.

CZYTAJ TEŻ: Lotnisko Chopina zrobiło... dziury w swoim ogrodzeniu

Lotnisko Chopina spotterom
Lotnisko Chopina

ran/b