Rozmowy w CZD przerwane. Nie ma terminu wznowienia negocjacji

Warszawa

CZD wraca do normalnego funkcjonowaniaTVN24 , fot. Jakub Kamiński / PAP
wideo 2/36

Rozmowy dyrekcji Centrum Zdrowia Dziecka z pielęgniarkami zostały przerwane. - Ponieważ nie dogadaliśmy się z dyrekcją, strajk trwa dalej – powiedziała w niedzielę przewodnicząca związku pielęgniarek w IPCZD Magdalena Nasiłowska.

Jak poinformowała reporterka TVN24 Ewa Paluszkiewicz, termin wznowienia rozmów wciąż jest nieznany, jednak pielęgniarki mają nadzieję, że nastąpi to jeszcze dzisiaj.

- Chciałam przeprosić wszystkich, którzy będą z tego powodu mieć utrudnienia w leczeniu dzieci, ale związek zawodowy pielęgniarek i położnych, wszyscy członkowie, podjęli jednomyślną decyzję: ponieważ nie dogadaliśmy się z dyrekcją, strajk trwa dalej – poinformowała Nasiłowska.

"Warunki trudne do zaakceptowania"

Doradca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych CZD Piotr Pawłowski poinformował, że decyzja o kontynuowaniu akcji strajkowej została potwierdzona referendum wewnątrzzwiązkowym. - Propozycje (szpitala) w bardzo niewielkim stopniu różniły się od tych, które były prezentowane w poprzednich dniach i wobec tego one nadal są trudne do zaakceptowania - powiedział.

Dodał, że nie wyznaczono terminu kolejnych rozmów. Podkreślił jednak, że związek jest „zdecydowany, gotowy i otwarty” na powrót do negocjacji.

Pytany, czy podczas rozmów pielęgniarkom udało się coś wywalczyć, Pawłowski powiedział, że w trakcie negocjacji pojawiały się propozycje, na które związek wyraziłby zgodę, np. żeby pielęgniarki miały wypłacone wynagrodzenie za okres strajku.

- Niemniej jednak to jest element jakiejś całości, który się pojawia pod warunkiem, że inne elementy zostaną przez związek zawodowy zaakceptowane, i tylko łącznie one mogą stworzyć obowiązujące porozumienie - zaznaczył.

Szpital nie komentował decyzji

Jak informuje PAP, szpital nie komentował decyzji o przerwaniu negocjacji.

W piątek centrum informowało, że strajkującym pielęgniarkom proponowano porozumienie, w którym zapisano, że kwota, która może zostać przeznaczona na podwyżki dla pielęgniarek i położnych w IPCZD, to "iloczyn 90 zł brutto i liczby etatów przeliczeniowych pielęgniarek i położnych zatrudnionych w Instytucie na umowę o pracę". Ostateczny podział tej kwoty miałby nastąpić w uzgodnieniu ze związkiem zawodowym. Kwoty te miałyby automatycznie wchodzić do podstawy wynagrodzenia. Związek miałby wyrazić zgodę na zmianę okresu rozliczeniowego z jedno- na dwumiesięczny. Zmiany mogłyby wejść w życie najwcześniej od 1 lipca br.

Nasiłowska powiedziała wówczas: propozycje, jakie składała pani dyrektor przed kamerami, nie były propozycjami, które słyszeliśmy w sali konferencyjnej. Te propozycje były zupełnie inne; dużo gorsze i dużo mniej korzystne dla pielęgniarek pracujących w CZD - oceniła.

Głodówka i noszenie czarnych koszulek nie przyniosły efektu

Głodówka i noszenie czarnych koszulek nie przyniosły efektu - to dlatego pielęgniarki z Centrum Zdrowia Dziecka zdecydowały się rozpocząć strajk. Gardzińska przekazała, że nie może mówić o szczegółach rozmów, przyznała jednak, że pojawiające się propozycje dotyczą zarówno kwestii finansowych, jak i zatrudnienia.

Pielęgniarki odeszły od łóżek pacjentów we wtorek rano; domagają się podwyżek i poprawy warunków pracy. W czwartek nad ranem przerwano całonocne negocjacje przedstawicielek protestujących i dyrekcji szpitala. Strony ponownie podjęły się rozmów w sobotę. Po dwóch turach negocjacji ok. 22.30 poinformowały, że nie udało się osiągnąć porozumienia, ale zdecydowano się na dalsze rokowania w niedzielę.

PAP/kz