Rozmowy o metrze w "Jaki Cafe"

Warszawa

Otwarcie "Jaki Cafe"TVN24
wideo 2/2

Kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy Patryk Jaki otworzył w niedzielą "Jaki Cafe". To punkt informacyjny, w którym mieszkańcy stolicy będą mogli poznać jego plany budowy III i IV linii metra.

- To będzie takie miejsce, gdzie codziennie będzie można pozyskać informacje na temat tego, jak będzie przebiegała III i IV linia metra, w których miejscach chcemy, żeby były stacje, dlaczego akurat wybraliśmy taki przebieg, dlaczego chcemy, żeby linie metra były pociągnięte do dzielnic peryferyjnych - powiedział w niedzielę Patryk Jaki.

"Wyjątkowy punkt"

- To będzie wyjątkowy punkt. To będzie punkt, którego najważniejszym celem będzie rozmowa z mieszkańcami Warszawy. Codziennie od godz. 10 do godz. 18, a często nawet dłużej (będziemy rozmawiać - red.) o problemach, które są ważne dla mieszkańców naszego miasta - zapowiedział.

Kandydat na prezydenta Warszawy poinformował, że w "Jaki Cafe" oprócz niego dyżurować będą członkowie sztabu, a także kandydaci na radnych Warszawy oraz stołecznych dzielnic. - Co najmniej raz w tygodniu będę w tym miejscu spotykał się z mieszkańcami Warszawy. W internecie będę informował, jakie to będą dni, jakie to będą godziny - zapowiedział Jaki.Kandydat Zjednoczonej Prawicy zapowiedział także, że w wynajętym przy ul. Koszykowej lokalu w czasie kampanii wyborczej "będzie dużo niespodzianek". - Będziemy o nich informować - dodał.

"Nie mówcie, że się nie da"

Jaki podkreślił, że najważniejszym wyzwaniem, jakie przed sobą stawia jest budowa dwóch nowych linii metra. - Jeśli zostanę prezydentem miasta stołecznego Warszawy, Warszawa natychmiast rozpocznie budowę III i IV linii metra" - oświadczył. "W dwie kadencje - jeżeli zostanę prezydentem m.st. Warszawy - wybuduję III i IV linię metra, jak również, to oczywiste, dokończymy II linię metra z korektami dotyczącymi tego, że wyciągniemy tę linię na tereny zielonej Białołęki - dodał.- Warszawa jest miastem, które ma mniej kilometrów metra, niż stolice Rumunii, Bułgarii, Węgier, Czech. Nie może tak dłużej być, Warszawa musi gonić zachodnie stolice, a nie ścigać się ze stolicami z regionu. Najwyższy czas, żeby metro było szkieletem transportowym Warszawy - mówił Jaki.- Najwyższy czas powiedzieć: "nie mówcie, że się nie da". Platforma Obywatelska w tym zakresie - Rafał Trzaskowski, Hanna Gronkiewicz-Waltz, ludzie, którzy rządzą Warszawą - zmarnowali ostatnie 12 lat, budując zaledwie ok. 10 km metra. W tym tempie będą dalej nam uciekały nawet miasta regionu, nie mówiąc już o miastach zachodnich - dodał.Jaki mówił, że funkcja prezydenta Warszawy nie jest funkcją "biurokraty europejskiego". "To funkcja osoby, która potrafi być blisko ludzi i potrafi zrozumieć problemy mieszkańców Warszawy, taki musi być prezydent naszego miasta (...). Prezydent sam musi nadawać dynamikę, musi być osobą, która będzie miała energię do tego, żeby rozwiązywać palące problemy Warszawy i żeby gonić inne stolice" - podkreślił.Jaki odniósł się także do niedzielnej konferencji swojego kontrkandydata Rafała Trzaskowskiego, która odbyła się nieco wcześniej na Białołęce. - Nasz główny konkurent robi konferencję na temat III i IV linii metra, z której tak się nabijał trzy tygodnie temu - powiedział Jaki.- Jak my rozpoczęliśmy temat budowy metra, to PO, ratusz, wszyscy się z nas śmiali. Można zobaczyć cytat z rzecznika ratusza mówiący o tym, że to jest niepoważne, żeby proponować budowę metra do dzielnic peryferyjnych. Gdzie dzisiaj mój konkurent zorganizował konferencję prasową, że wybuduje metro? Na dzielnicy peryferyjnej. To jest niepoważne traktowanie mieszkańców Warszawy - powiedział kandydat Zjednoczonej Prawicy.

Propozycje dla metra

Patryk Jaki zapowiedział miesiąc temu budowę 50 kilometrów metra. Proponowana III linia miałaby sięgać z Białołęki do Wilanowa, natomiast IV - z Marysina do Ursusa.

- Pomysł budowy jednocześnie dwóch linii metra porywa serce, ale ma w sobie tyle realności, co stworzenie na plaży Poniatówka centrum lotów kosmicznych - niby miejsce jest, kasy trochę miasto ma, no i rakiety jakieś się kupi po drodze – tak kąśliwie wiceprezydent stolicy Michał Olszewski komentuje obietnicę Patryka Jakiego.

Główne zdjęcie: PAP

PAP/ran