Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Rozenek: jeśli wygram wybory, Gawor zostanie na stanowisku

Warszawa

TVN24Andrzej Rozenek jest kandydatem SLD na prezydenta Warszawy

Gdybym wygrał wybory na prezydenta Warszawy, to dyrektor stołecznego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Ewa Gawor zostałaby na stanowisku i byłaby przykładem dla innych urzędników - podkreślił w środę Andrzej Rozenek, kandydat SLD na prezydenta stolicy.

Zgodnie z informacjami udostępnionymi w mediach społecznościowych przez szefa Wojskowego Biura Historycznego Sławomira Cenckiewicza - Ewa Gawor, dyrektor stołecznego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego była w Departamencie PESEL MSW w latach 1979-1990, a w 1988 r. miała ukończyć Wyższą Szkołę Oficerską im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie.

Rozenek pytany w środę w Polskim Radiu, czy gdyby wygrał wybory prezydenckie w stolicy, "takie osoby jak Ewa Gawor mogłyby dalej pracować w warszawskim magistracie", ocenił, że Gawor jest osobą, "którą należy chwalić i należy doceniać".

- To osoba, która od wielu, wielu lat dba o bezpieczeństwo warszawiaków - podkreślił.

Osoba nadzwyczaj kompetentna

Dopytywany, czy nie przeszkadzałaby mu "komunistyczna przeszłość" Gawor, Rozenek powiedział: - Przede wszystkim trzeba ją ocenić za to, co robi ostatnio. Przez wiele ostatnich lat zajmuje się bezpieczeństwem warszawiaków i robi to bezbłędnie - podkreślił kandydat na prezydenta Warszawy z ramienia SLD.

Według niego Gawor to osoba "nadzwyczaj kompetentna, osoba, która wykazuje się również odwagą cywilną i to należy doceniać, bo wśród urzędników niestety często tej odwagi cywilnej brakuje". - Ewa Gawor nie tylko byłaby nadal w moim ratuszu, ale byłaby przykładem dla innych urzędników, jak należy pracować na stanowisku - zaznaczył. Według Rozenka poruszony w mediach wątek przeszłości Gawor, "to strasznie demonizowana sprawa".

Pytany, czy jego zdaniem osoba, która pracowała w Departamencie PESEL MSW i ukończyła Wyższą Szkołę Oficerską im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie, "powinna pracować dzisiaj gdziekolwiek w strefie publicznej", Rozenek odpowiedział, że szkoła im. Dzierżyńskiego to "normalna szkoła, która jest w każdym kraju, który ma policję, albo wcześniej milicję".

Jak zauważył, z bazy PESEL "korzysta w tej chwili cała Polska". Według niego "gdyby nie było bazy PESEL, byłoby bardzo trudno zarządzać państwem".

- Wtedy, w tamtym czasie, kiedy ta baza została stworzona, była to niezwykła innowacyjna praca, koncepcyjna przede wszystkim - dodał Rozenek.

Szacunek dla naukowców

Na pytanie, czy podobają mu się również inne kwestie związane z PRL, odpowiedział: "Jeżeli chodzi o bazę PESEL, jest to naprawdę niezwykle potrzebny system, działa od lat osiemdziesiątych, został stworzony przez wspaniałych naukowców. Należy im się ogromny szacunek za to, że do tej pory państwo może korzystać z tego wspaniałego osiągnięcia właśnie PRL-u". - Jak pan pyta mnie, czy w PRL-u mi się wszystko podobało - nie, oczywiście, że nie wszystko. Natomiast takie rzeczy, jak baza PESEL są akurat takim elementem PRL-u, który funkcjonuje do dzisiaj i za który należy PRL chyba pochwalić, a nie ganić - uważa kandydat SLD. Jego zdaniem skoro Gawor "pracowała w tej zacnej instytucji, która przygotowała bazę PESEL, to tym bardziej należy ją pochwalić, a nie ganić".

Kandydat SLD na prezydenta stolicy dodał, że w PRL podobała mu się "edukacja - to, że był bezpłatny dostęp do edukacji, że mieliśmy szeroki dostęp do edukacji". - Podobało mi się również to, że ludzie żyli bezpiecznie w PRL-u - powiedział.

Pytany, czy podoba mu się "pałac Stalina w Warszawie", Rozenek odpowiedział, że "Pałac Kultury i Nauki jest symbolem Warszawy". - Jest to nasz, warszawiaków, pałac i chcemy go mieć, nie chcemy go burzyć - podkreślił Rozenek. Jego zdaniem "nikt w Warszawie" nie chce wyburzenia PKiN.

Kilka dni temu Andrzej Rozenek był gościem "Faktów po Faktach":

"To jest wszystko, na co Warszawę stać"TVN24
wideo 2/2

PAP/mś/pm