Rozbity spędził w krzakach prawie 30 lat. "Krwawy Feliks" też trafi do muzeum

Warszawa

Magazynowany pomnik Dzierżyńskiego | Zarząd Dróg Miejskich
Magazynowany pomnik Dzierżyńskiego | Zarząd Dróg Miejskich
Magazynowany pomnik Dzierżyńskiego | Zarząd Dróg Miejskich
Magazynowany pomnik Dzierżyńskiego | Zarząd Dróg Miejskich
Magazynowany pomnik Dzierżyńskiego | Zarząd Dróg Miejskich
Magazynowany pomnik Dzierżyńskiego | Zarząd Dróg Miejskich
Magazynowany pomnik Dzierżyńskiego | Zarząd Dróg Miejskich
Magazynowany pomnik Dzierżyńskiego | Zarząd Dróg Miejskich
Magazynowany pomnik Dzierżyńskiego | Zarząd Dróg Miejskich
Magazynowany pomnik Dzierżyńskiego | Zarząd Dróg Miejskich

Przez 38 lat, 3 miesiące i 3 dni "zdobił" plac w centrum miasta. Potem lata spędził w kawałkach, porzucony w magazynie drogowców. Na dniach zostanie stamtąd wyniesiony. Właśnie pisze się nowy rozdział losów pomnika Feliksa Dzierżyńskiego.

- To kwestia dni, kiedy przeniesiemy fragmenty pomnika Dzierżyńskiego do naszego magazynu. Jest prawie kompletny, lekko obtłuczony – mówi tvnwarszawa.pl Robert Kostro, dyrektor Muzeum Historii Polski.

Feliks w krzakach

Mowa nie o byle jakim monumencie. "Krwawy Feliks" stał przez ponad 38 lat - w czasach Polski Ludowej - na placu swojego imienia (dzisiaj Bankowym). Samą postać historia osądziła jednoznacznie. Był bolszewickim zbrodniarzem, jednym z twórców państwa radzieckiego.

Nic dziwnego, że cieszono się, gdy pomnik Dzierżyńskiego znikał z placu. 17 listopada 1989 roku warszawiacy wiwatowali, gdy o 11.20 monument padał na bruk. Posąg wykonany z betonu powleczonego miedzią rozpadł się podczas rozbiórki.

Jego fragmenty wylądowały w magazynie drogowców. I są tam do dziś. Leżą obok budynku, przysłonięte krzakami, w otoczeniu betonowych płyt.

Koniec PRL

Ale miasto już się porozumiało z Muzeum Historii Polski. Jak tłumaczy Kostro, Dzierżyński najpierw trafi do magazynu, a później - do galerii "Polacy wobec komunizmu". Znajdzie się ona w muzeum, na terenie Cytadeli - otwarcie planowane jest na 2021 rok.

- Ten pomnik będzie pokazywał koniec PRL - zaznacza Kostro.

Na początku tej samej galerii ma znaleźć się monument "czterech śpiących". Pomnik Braterstwa Broni został wybudowany w 1945 r. na placu Wileńskim, na warszawskiej Pradze Północ. Autorstwo przypisuje się radzieckiemu majorowi A. Nieńko. Muzeum uzgadnia z ratuszem ostatnie formalności dotyczące przejęcia "czterech śpiących".

- Z dobrodziejstwem inwentarza planujemy przejęcie również pomnika Berlinga - zaznacza Kostro.Nie planują jednak przygarniać monumentu Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej, który stoi w Parku Skaryszewskim, mimo, że ratusz planuje go usunąć. - Jest dosyć duży. Nie mamy takich możliwości magazynowych i ekspozycyjnych - tłumaczy Kostro.

ZOBACZ MATERIAŁY O CZTERECH ŚPIĄCYCH:

Rozbiórka pomnika "Czterech śpiących"TVN24
wideo 2/6

ran/r