Rolnicy zaprotestują na Mazowszu. Górnicy się przyłączą?

Warszawa

TVN 24Rolnicy z Solidarności nie wykluczają kolejnych protestów

Rolnicy z Solidarności nie będą na razie protestować w Warszawie. 3 lutego zorganizują za to manifestacje w innych miastach na Mazowszu. - Jeśli rząd nie wysłucha tych próśb, nasza akcja może przenieść się do stolicy – zapowiada Jerzy Chróścikowski, przewodniczący związku. Przyłączenia się do protestu nie wykluczają górnicy.

W czasie konferencji prasowej, która odbyła się 28 stycznia, przewodniczący NSZZ RI Solidarność Jerzy Chróścikowski zapowiedział, że 3 lutego w całej Polsce odbędą się rolnicze manifestacje. – Chcemy ustabilizowania sytuacji na rynku i podjęcia działań, które realnie poprawią sytuację rolników po wprowadzeniu embarga – wyjaśnia działacz.

Jak udało nam się ustalić, tym razem protesty związkowców ominą stolicę. - Do Ratusza nie wpłynął na razie żaden wniosek od związkowców o pozwolenia na zorganizowanie zgromadzenia publicznego w przyszłym tygodniu – informuje Magdalena Łań z biura prasowego urzędu miasta.

"Nie planujemy manifestacji w Warszawie"

W rozmowie z tvnwarszawa.pl przedstawiciele rolników potwierdzają, że w najbliższy wtorek nie planują manifestacji w Warszawie. – Planujemy za to protesty w innych rejonach Mazowsza – wyjaśnia Grzegorz Tymiński z Solidarności Rolników Indywidualnych.

Pikiety rozpoczną się o godz. 11. Jak informuje Chróścikowski, udział w akcji protestacyjnej zapowiedzieli już rolnicy w Grójcu, Błoniu, Ożarowie Mazowieckim, Siedlcach i Tarczynie. – Pikiety będą odbywać się przed siedzibami urzędów i przy głównych drogach. Cały czas trwa ustalanie szczegółów dotyczących organizacji tych akcji – wyjaśnia senator Jerzy Chróścikowski.

Przedstawiciel związkowców podkreśla, że manifestacje mają być formą ostrzeżenia dla rządu. – Chcemy, aby traktowano nas jak równorzędnego partnera w dyskusji. Jeśli rząd nie wysłucha tych próśb, nasza akcja może przenieść się do stolicy – zapowiada Chróścikowski.

Górnicy się przyłączą?

Rolnicy mogą liczyć na poparcie górników, jednak władze związku nie potwierdziły informacji, że we wtorek protestować będą wspólnie.

- Na razie decyzje nie zostały jeszcze podjęte. Nie wykluczamy jednak żadnego scenariusza, w tym przyjazdu nawet do stolicy - informuje w rozmowie z tvnwarszawa.pl Grzegorz Podżorny, rzecznik Solidarności Górniczej.

Przedstawiciel górników podkreśla, że sytuacja rozwija się bardzo dynamicznie, a władze związku cały czas dyskutują o kolejnych formach protestu. Czy to oznacza, że górnicy niebawem pojawią się w stolicy?

– Podróż ze Śląska do Warszawy trochę trwa, więc na pewno dowiecie się o tym z odpowiednim wyprzedzeniem – odpowiada Podżorny.

jk/r