Przygotuj się na:

MECZ NA STADIONIE NARODOWYM

We wtorek na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. To oznacza utrudnienia dla mieszkańców, szczególnie na Saskiej Kępie. Kibice pojadą komunikacją miejską za darmo.

"Rodzina Waltzów wiedziała, że próbuje odzyskać kamienicę w złej wierze"

Warszawa

Jaki przedstawił nowe dokumenty w sprawie Noakowskiego 16"Fakty" TVN
wideo 2/4

- Komisja weryfikacyjna dotarła do nowych dokumentów w sprawie Noakowskiego 16: wyroku skazującego jednego z fałszerzy i do zeznań Romana Kępskiego - wuja Andrzeja Waltza - z których wynika, że miał on świadomość, iż stara się o kamienicę w złej wierze - poinformował szef komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki.

Jaki powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej w Ministerstwie Sprawiedliwości, że komisja poszukiwała brakujących dokumentów dotyczących losów kamienicy przy Noakowskiego 16.

"Odnaleźliśmy akta"

- Odnaleźliśmy w archiwum w Sądzie Okręgowym w Olsztynie i Mławie akta z postępowania dyscyplinarnego jednego z tych fałszerzy, to znaczy sędziego Jana Wierzbickiego. W tych aktach znaleźliśmy kluczową sprawę - nie dość, że znaleźliśmy wyrok skazujący, którego wszyscy poszukiwali od dziesiątek lat, wyrok skazujący Leona Kalinowskiego. Znaleźliśmy również dowód na to, że Roman Kępski miał pełną świadomość, czyli rodzina Waltzów miała pełną świadomość, że próbuje odzyskać kamienicę w złej wierze - podkreślił Jaki, przewodniczący komisji weryfikacyjnej.Dodał, że Roman Kępski był przesłuchiwany w sprawie Noakowskiego 16 przez organy bezpieczeństwa PRL. Wiceminister zaznaczył, że organy państwa pytały Romana Kępskiego, czyli rodzinę państwa Waltzów, czy wiedział o fałszerstwie dokumentów dotyczących Noakowskiego 16 i czy miał świadomość, że ta kamienica został mu przekazana w wyniku fałszerstwa.Patryk Jaki przytoczył odpowiedź Kępskiego: Nie uważam za wykluczone, że popełniono fałszerstwo, mogłem bezwiednie paść jego ofiarą, gdyby tak było, to oczywiście byłaby to moja strata.

Jaki podkreślił, że pod przesłuchaniem jest podpis Romana Kępskiego.

"Miał świadomość"

- W świetle tych nowych dokumentów, które nigdy wcześniej nie były publikowane, nie ma żadnych wątpliwości, że Roman Kępski miał świadomość, że stara się o kamienicę w złej wierze, a w związku z powyższym cała linia i cała transakcja powinna być nieważna - powiedział Jaki.Komisja weryfikacyjna badała sprawę Noakowskiego 16 w ubiegłym tygodniu; do części tej nieruchomości w 2003 r. prawo nabył między innymi mąż prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz.Andrzej Waltz zeznał przed komisją, że nie rozmawiał z żoną o sprawie Noakowskiego 16. - To była moja sprawa spadkowa, ustaliliśmy, że ona się tym nie interesuje - zeznał przed komisją. Dodał, że nie otrzymał żadnych dokumentów na temat nieprawidłowości. Gronkiewicz-Waltz w poniedziałek nie stawiła się jako świadek - oświadczyła, że odmawia zeznań jako świadek, bo sprawa dotyczy jej męża.

Skazany na więzienie

Przed wojną właścicielami Noakowskiego 16 były osoby pochodzenia żydowskiego, które zginęły w czasie II wojny światowej. W 1945 r. Leon Kalinowski, wraz z Leszkiem Wiśniewskim i Janem Wierzbickim, zaczął posługiwać się w warszawskich urzędach antydatowanym na czas sprzed wojny pełnomocnictwem właścicieli do dysponowania przez niego ich nieruchomością; miał on sfałszować akt notarialny i wypisy z niego. Dzięki temu Kalinowski sprzedał kamienicę Romanowi Kępskiemu (wujowi Andrzeja Waltza) i Zygmuntowi Szczechowiczowi. Potem okazało się, że wojnę przeżyła Maria Oppenheim, żona jednego z dawnych właścicieli, która wykazała oszustwo. Pod koniec lat 40. Kalinowski został skazany na więzienie.

Sąd unieważnił też wtedy pełnomocnictwa, którymi się posługiwał. Natomiast nie wprowadzono odpowiedniej korekty do księgi wieczystej, co w po zmianie ustroju, otworzyło drogę do starania się o przejęcie kamienicy.

Po wydaniu "dekretu Bieruta", Kępski i Szczechowicz wszczęli - jako pokrzywdzeni przez dekret - postępowanie o ustanowienie prawa własności czasowej gruntu pod kamienicą, czego odmówiono im w 1952 r. W 2001 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło orzeczenie z 1952 r. W 2003 r. prezydent m.st. Warszawy ustanowił prawo użytkowania wieczystego nieruchomości na rzecz kilkunastu spadkobierców Kępskiego i Szczechowicza, w tym - Andrzeja Waltza i jego córki. W 2007 r. 91 proc. udziału kamienicy nabyła od nich Fenix Group. Według mediów, rodzina Gronkiewicz-Waltz miała na tym zarobić 5 mln zł.

Konferencja Patryka Jakiego o Noakowskiego 16
Leszek Szymański / PAP

PAP/ran/mś