Remontują dachy podczas jesiennej pluchy

Warszawa

| ENEX, rtve.es, aemet.esJesienne remonty na Pradze Północ - fot. TVN Warszawa

Mimo niskiej temperatury, deszczu i trwającego roku szkolnego na Pradze Północ będą remontować dachy w szkołach. - To nie jest dobry czas na remont - ostrzegają opozycyjni radni.

Potwierdzeniem słów krytyków były wydarzenia z niedzieli. Remont dachu szkoły przy ul. Kawęczyńskiej skończył się zalaniem sal i korytarzy na trzecim piętrze budynku. Woda przeciekła także na niższe piętro. Robotnicy musieli położyć nową warstwę papy i naprawić szkody wewnątrz budynku.

Według władz dzielnicy sytuacji można było uniknąć. - W tym przypadku nawalił wykonawca. Niewłaściwie zabezpieczył remont. Koszty koniecznych napraw pokryje prawdopodobnie ubezpieczyciel wykonawcy - mówi wiceburmistrz Pragi Północ Jarosław Sarna.

Dwa jesienne remonty

Na feralnej renowacji przy Kawęczyńskiej, tegoroczne remonty się nie kończą. Jeszcze w październiku ogłoszono przetargi na remont dachu oraz części elewacji sali gimnastycznej w Szkole Podstawowej nr 258 przy ul. Brechta 8 oraz dachu w Zespole Szkół nr 14 przy ul. Szanajcy. Dlaczego władze dzielnicy nie zajęły się tym podczas wakacji?

- Po prostu staramy się wykorzystać wszystkie pieniądze, którymi dysponujemy. Jeśli uda nam się oszczędzić w ciągu roku jakieś środki, to przeznaczamy je na inne zadania. To mogą być drobne remonty lub prace projektowe - wyjaśnia Jarosław Sarna - Remonty dachów w tych szkołach nie były na liście priorytetów. To pozycje z listy rezerwowych - dodaje.

Nadrabiają opóźnienia

Zapewnia przy tym, że remonty nie będą odbywać się w środku zimy, a wykonawca wejdzie na teren w ciągu 7-10 dni od momentu rozstrzygnięcia przetargu. Zaznacza, że na inwestycje przeznaczono w tym roku trzykrotnie więcej niż w zeszłym, a wykonalność sięga 100 procent.

- Jest trochę opóźnień jeśli chodzi o remonty szkół na Pradze Północ np. w 2007 roku wykonano tylko jeden. Teraz trzeba nadrabiać - tłumaczy Paweł Lisiecki, radny Prawa i Sprawiedliwości, ale dodaje, że na miejscu zarządu dzielnicy wystrzegałby się remontów o tej porze roku.

- Jako radny, ale także licencjonowany zarządca nieruchomości, mogę stwierdzić, że na takie remonty wybiera się raczej porę wiosenno-letnią. Wtedy zagrożenie zalaniem jak w szkole przy Kawęczyńskiej jest znacznie mniejsze - mówi radny Lisiecki.

Piotr Bakalarski