Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Remont linii do Poznania. Dwa lata utrudnień, kilka minut zysku

Warszawa

TVN24Zamkną linię na dwa lata

Linia Poznań - Warszawa to jedna z najbardziej obleganych tras kolejowych. Za chwilę zostanie zamknięta i to na dwa lata. Gigantyczny remont rusza w najbliższą niedzielę. Pasażerowie zamiast pociągów mają się przesiąść w autobusy. Materiał Łukasz Wieczorka z programu "Polska i Świat".

- Odetną nas od cywilizacji - żali się jeden z pasażerów. - Będzie trzeba wymyślić jakiś innych sposób, najprawdopodobniej zainwestować w samochód - dodaje drugi. Mieszkańcy, zwłaszcza często kursujący między Poznaniem a Warszawą nie kryją zaniepokojenia.

Utrudnienia i objazdy

- Pociągi będą jeździły o około godzinę dłużej, ponieważ będą kierowane na objazdy - twierdzi Karol Trammer, redaktor naczelny dwumiesięcznika "Z biegiem szyn".

Na pierwszym etapie całkowicie wyłączony z ruchu będzie odcinek Konin - Września. Składy dalekobieżne pojadą dookoła. W ruchu lokalnym pociągi zastąpią autobusy.

- Nikt nie pomyślał, jakie będą utrudnienia dla mieszkańców - przyznaje prezydent Konina Sebastian Łukaszewski. - Konin to największe miasto na linii kolejowej Warszawa - Poznań. Ono praktycznie zostanie pozbawione pociągów dalekobieżnych. Tam będzie szczątkowa oferta - potwierdza Trammer.

Dłużej ze Szczecina

Jednak remont będzie dokuczliwy nie tylko dla tych, którzy podróżują między Poznaniem a Warszawą. Znacznie wydłuży się też podróż do miast z zachodniej Polski.

Od niedzieli najszybszy pociąg ze Szczecina dojedzie do Warszawy w ponad sześć godzin. Z Zielonej Góry: pięć i pół godziny. Natomiast na przejazd ze stolicy do Poznania będziemy musimy zarezerwować przynajmniej trzy godziny z hakiem. I tak przez dwa lata.

- To kompromituje idę całkowitych zamknięć. Możemy dyskutować o całkowitych zamknięciach, jeżeli mamy do wyboru zamknięcie linii na miesiąc albo modernizowanie jej i chaos komunikacyjny przez rok - ocenia naczelny "Z biegiem szyn".

Zawsze może być… dłużej

Kolejarze bronią się, że dwa lata to i tak mało, bo utrudnienia mogłyby trwać nawet dwa razy dłużej.

- Modernizację przy wstrzymanym ruchu pociągów przeprowadzimy w ciągu 24 miesięcy. Natomiast gdyby ruch był utrzymany, modernizacja trwałaby 50 miesięcy. Przy czym to również byłoby odczuwalne dla pasażera - przekonuje Karol Jakubowski, rzecznik PKP PLK.

Kolejarze wybrali wariant - krócej i intensywniej. Pracować mają miejscami nawet bez przerwy, dzień i noc. Kiedy już skończą, może nastąpić niespodzianka. Nie dlatego, że po nowych torach pociągi pojadą szybciej, ale o ile szybciej. - W relacjach dalekobieżnych ta zmiana będzie sięgała kilku minut - mówi Jakubowski.

Kolejarze spieszą z wyjaśnieniem, że nie o szybkość, tu chodzi. Bo remont za dwa miliardy złotych, to nie tylko tory, ale też perony, wiadukty i kable. - To inwestycja, która ma przede wszystkim poprawić możliwości przepustowe linii kolejowej między Warszawą a Poznaniem, umożliwi wprowadzanie pociągów, na przykład pendolino, to dzięki modernizacji sieci trakcyjnej - stwierdza rzecznik kolejarzy.

Co ciekawe, linia, która idzie do remontu, jest w dobrym stanie. W latach 90. przeszła gruntowną modernizację. Z powodu oszczędności, nie naprawiono jednak wszystkich torów. Dzięki pieniądzom z Unii przyszła na nie kolej.

Łukasz Wieczorek, TVN24