"Rembertów stać na więcej"

Warszawa

| TVN Meteo, Kontakt 24, TVN24TVN Warszawa

Jeszcze niedawno nie było wody, ani dróg, były za to niesnaski. Przez ostatnie lata Rembertów zmienił się na lepsze, ale wielu problemów wciąż nie udało się rozwiązać. Mieszkańcy narzekają przede wszystkim na komunikację, brak bezkolizyjnych połączeń między starą a nową częścią dzielnicy, które oddziela linia kolejowa. Ten temat zdominował poniedziałkowy odcinek programu "Twój Wybór".

- Jeżeli chodzi o transport miejski to myślę, że nie jest źle. Przez Rembertów jeździ 10 autobusów linii dziennych, trzy nocne i SKM-ka. Problemem jest przejazd przez tory kolejowe – tłumaczył Mieczysław Golónka. - W strategii rozwoju miasta te zadania zostały zapisane jako cele operacyjne i sądzę, że w kolejnej kadencji zostaną wpisane do Wieloletniego Planu Inwestycyjnego – dodał burmistrz Rembertowa.

Brak strategii i planów

Opozycja wytykała brak koncepcji rozwoju dzielnicy. - 16 lat rządów pana burmistrza i radnych doprowadziło do tego, że nie ma wypracowanych koncepcji, strategii rozwoju, perspektywicznego myślenia – punktował Arkadiusz Piotrowski, radny, prezes stowarzyszenia Lepszy Rembertów.

Burmistrz zwrócił uwagę, że strategie tworzy się przede wszystkim na poziomie miasta nie dzielnicy.Tak jast np. z bezkolizyjnym połączeniem starego Rembertowa z nowym.

Redaktor naczelna "Rozmaitości Lokalnych" zauważyła, że trwająca budowa nowego węzła komunikacyjnego na ul. Marsa nie rozwiąże problemów mieszkańców Rembertowa. – W planach miasta przeznaczono pieniądze, które wystarczą tylko na budowę ul. Marsa do ulicy Chełmżyńskiej. Poszerzenie Żołnierskiej jest w bardzo odległych planach – mówiła Beata Pawelska.

Pustynia fundacji i stowarzyszeń

Opozycyjni radni wskazują konkretne projekty polepszenia komunikacji w Rembertowie. – Od dawna mówimy o najprostszym rozwiązaniu, czyli wykorzystaniu ulicy Zesłańców Polskich w przedłużeniu z ulicą Suflerską jako przeprawy bezkolizyjnej przez tory. Niestety rządząca koalicja foruje koncepcje, które wykraczają poza możliwości inwestycyjne Warszawy i odkłada do szuflady zbyt wiele projektów – krytykował Arkadiusz Piotrowski.

W Rembertowie nie ma przestrzeni dla działalności organizacji pozarządowych: fundacji i stowarzyszeń – mówiła Anna Pietruszka-Dróżdż z fundacji MaMa narzekając na cenę za wynajęcie sali, którą wyznaczył burmistrz.

- Jako młodzi mieszkańcy Rembertowa mamy wrażenie, że władza chodzi jedną stroną ulicy: ta strona ulicy, przy której jest urząd jest przejezdna dla wózków dla dzieci i inwalidzkich, druga – jest niebezpieczna – wskazywała Pietruszka-Dróżdż. Opowiadała też o chodnikach, na środku których stoją słupy.

Rzutnia i przejazd

Mariusz, mieszkaniec Rembertowa, dopytywał o inwestycje w obiekty sportowa. Dlaczego przekształcono boisko do piłki nożnej w rzutnię lekkoatletyczną? Burmistrz nie ustosunkował się do tej kwestii.

Paweł zapytał o likwidację przejazdu kolejowego podczas modernizacji linii kolejowej. - Ta inwestycja była wykonywana przez PKP. Likwidacja przejazdu wynikała z określonych przepisów - odpowiadał burmistrz.