Reklama na zabytkowym pałacu. "Bez pozwolenia"

Warszawa

Dawid Krysztofiński , Lech Marcinczak / tvnwarszawa.plPałac Błękitny za reklamą

Elewację Pałacu Błękitnego przy placu Bankowym skutecznie zasłoniła siatka z płachtą reklamową, która "finansuje remont elewacji". Pozwolenia na jej wywieszenie nie wydał konserwator zabytków, a nadzór budowlany zapowiada kontrolę prac remontowych.

Zabytkowy budynek przy ul. Senatorskiej przez wiele lat zajmowany był przez Zarząd Transportu Miejskiego, ale przeszedł w ręce spółki Theta Investments, która zapowiedziała jego remont.

"Bez pozwolenia"

Jednak ciężko stwierdzić, czy prace się w ogóle toczą, bo zza ogromnej płachty w jaką "opakowano" budynek nic nie widać. Za zasłonięcie budynku odpowiada firma, która zajmuje się reklamą zewnętrzną, ale nie jest właścicielem pałacu. Pierwsza wielkopowierzchniowa reklama pojawiła się już w maju.

"Stołeczny Konserwator Zabytków decyzją z dnia 10.05.2013 r., pozwolił General Board Sp. z o.o. na umieszczenie siatki osłonowej z nadrukiem reklamowym na rusztowaniu na czas prowadzenia robót remontowych elewacji Pałacu Błękitnego oraz budynku dawnej Biblioteki Zamoyskich przy ul. Senatorskiej 35/37 Warszawie. Termin ważności tej decyzji minął dnia 31.12.2013 r." – poinformowało tvnwarszawa.pl biuro stołecznego konserwatora zabytków.

Pod koniec grudnia ubiegłego roku firma reklamowa wystąpiła z wnioskiem o zmianę terminu pozwolenia, ale usłyszała "nie". Dlaczego? "Pozwolenie było wydane na czas prowadzenia robót budowlanych. Tymczasem, w czasie dwukrotnie przeprowadzonych kontroli: w dniu 01.07.2013 r. i 06.02.2014 r., nie stwierdzono prowadzenia jakichkolwiek robót budowlanych przy elewacji zabytkowych budynków. Tak więc ekspozycja siatki z nadrukiem reklamowym w ocenie organu ochrony zabytków nie znajduje uzasadnienia" – twierdzi biuro konserwatora.

Odwołanie w ministerstwie

Już w lipcu ustalono, że rusztowania służące do ekspozycji reklamy zostały ustawione niezgodnie z pozwoleniem. "W związku z tym, decyzją z dnia 30.08.2013 r. zobowiązano General Board Sp. z o.o. do ustawienia rusztowań zgodnie z pozwoleniem. Spółka odwołała się od tej decyzji. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego do dnia dzisiejszego nie rozpatrzył odwołania" – informują miejscy urzędnicy.

Na początku lutego służby konserwatora przeprowadziły ponownie kontrolę. Stwierdzono, że siatka osłonowa nadal znajduje się przy elewacji pałacu. "W związku z tym, w dniu 07.02.2014 r. zostało wszczęte z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie wydania ewentualnego nakazu usunięcia tej siatki. To oznacza, że siatka wraz z reklamą wisi bez zgody stołecznego konserwatora zabytków" – zastrzega urząd.

Kontrola remontu

Dlaczego siatkę i reklamę wywieszono nielegalnie? – Jest to błędne stwierdzenie, są niedopatrzenia formalne ze strony konserwatora – twierdzi Karolina Salamończyk z firmy General Board. Gdy zacytowaliśmy informacje z biura konserwatora przedstawicielka firmy stwierdziła: - Nic mi o niczym takim nie wiadomo. Reklama jest legalna. Sprawa się toczy między nami a konserwatorem i na pewno będzie wyjaśniona – dodaje.

Tymczasem swoją kontrolę prac w budynku zapowiada nadzór budowlany. "W najbliższych dniach odbędzie się kontrola pod kątem prowadzonych prac remontowych" – poinformował tvnwarszawa.pl Andrzej Kłosowski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.

"Prace wstrzymane"

Prezes firmy Theta Investments zapewnia, że formalności dotyczące reklamy leżą po stronie firmy General Board. A co z pracami remontowymi? – Jesteśmy w trakcie, ale na razie są wstrzymane. To wynika z szeregu kwestii – pozyskiwania klientów, funduszy, jesteśmy także w trakcie postępowania dotyczącego usunięcia kiosku alkoholowego, który stoi przy oficynie zabytku. Nie wyobrażam sobie remontu elewacji, jak stoi w tym miejscu – tłumaczy w rozmowie z tvnwarszawa.pl Zygmunt Barański, prezes Theta Investments. I dodaje: - Jest szansa, że w tym roku prace będą wznowione.

ran//ec